Mleko UHT (pasteryzowane) o wadze ponad 17 ton zatrzymano na drodze z Homla na wschodzie Białorusi do Briańska. Ładunek zmierzał do Wołgogradu.

Inspektorzy Rossielchoznadzoru nie zezwolili na wjazd mleka, ponieważ nazwa producenta w certyfikacie weterynaryjnym nie odpowiadała nazwie na opakowaniu.

To nie jedyny przypadek zatrzymania ostatnio przez Rossielchoznadzor białoruskiej produkcji.

Pod koniec kwietnia służba ta znalazła bakterie listerii w mrożonym mięsie wołowym pochodzącym z obwodu brzeskiego na zachodzie Białorusi. Wcześniej znaleziono pałeczki salmonelli w partii dostarczonego do Rosji schłodzonego mięsa kurzego z kombinatu Dzierżynskij w obwodzie mińskim.

Rosyjskie służby nadzoru weterynaryjnego i fitosanitarnego znajdowały w zeszłym roku również wirusa afrykańskiego pomoru świń oraz szkodliwe substancje w produkcji białoruskich przetwórni mięsnych. Z tego powodu Rosja wprowadziła na pewien czas zakaz importu z ponad 20 białoruskich przetwórni mięsnych.

Minister rolnictwa Białorusi Leanid Zajac mówił w lutym, że przetwórnie mięsne w jego kraju straciły w 2014 roku ponad 100 mln dolarów z powodu zakazu importu ich produkcji do Rosji.

Prezydent Alaksandr Łukaszenka oświadczył na początku kwietnia, że to "bardzo źle", iż Białoruś zbyt powoli dywersyfikowała swoją gospodarkę i eksport. "Ponad połowę tego, co produkujemy - sprzedajemy, i tym samym jesteśmy zależni od zewnętrznych rynków. Nie zdążyliśmy wystarczająco daleko odejść od rynku Rosji, rynku postsowieckiego i przejść na inne" - powiedział.

Podobał się artykuł? Podziel się!