Ponad tysiąc dzieci zachorowało a dwójka zmarła po spożyciu skażonego mleka. Wyprodukowała go chińska firma należąca do dużego, nowozelandzkiego koncernu. Rozpoczęły się kontrole i szukanie winnych.

Melamina - toksyna, którą wykryto w mleku w proszku już nie pierwszy raz jest przyczyna kłopotów chińskich producentów. W zeszłym roku znalazła się również w eksportowanej do Stanów Zjednoczonych karmie dla zwierząt.

Teraz sytuacja jest jeszcze poważniejsza. Zagrożone jest życie setek, a być może i tysięcy dzieci. W zakładach trwają kontrole, aresztowano już prawie 20 osób, dziesiątki jest przesłuchiwanych. Rząd nakazał wstrzymanie produkcji w firmie należącej do nowozelandzkiego giganta Fonterra.

Dane chińskiej Komisji ds. Nadzory Jakości są zatrważające. Urzędnicy przyznają, że 1/5 rodzimych produktów nie spełnia norm jakości. Nieoficjalne dane mówią o jeszcze wyższym odsetku.

Źródło: Agrobiznes/ Anna Katner

Podobał się artykuł? Podziel się!