PRZEGLĄD PRASY: Agencja Żywności i Leków FDA zabroniła w zeszłym tygodniu importu kilku rodzajów ryb, m.in. okoni, kleni, węgorzy oraz krewetek pochodzących z farm hodowlanych w Chinach kontynentalnych, dopóki dostawcy nie zapewnią, że nie zawierają one szkodliwych substancji - pisze Tomasz Deptuła.

W owocach morza znaleziono m.in. ślady nielegalnych antybiotyków. Pekin określił podjęte przez Waszyngton kroki jako nie do zaakceptowania. Zaostrzenie kontroli zapowiedziała także Unia Europejska, pogłębiając zaniepokojenie Chińczyków. Dyrektor chińskiej Agencji Nadzoru Jakości, Inspekcji i Kwarantanny, przyznał, że dochodzi do pojedynczych przypadków eksportu towarów złej jakości, ale nie można za to winić wszystkich producentów.

Organizacje broniące praw konsumentów oraz lokalne lobby rolnicze zaczęły wzywać administrację do działania.
Amerykanie częściej odwiedzają chińskie zakłady produkcyjne i dużo szybciej niż dotychczas wycofują towary z półek.
Wymusiło to na Chińczykach zaostrzenie własnych mechanizmów kontrolnych. Część niespełnijących standardów transportów żywności wycofano z portów Państwa Środka.

W ubiegłym tygodniu taki los spotkał dwa statki z owocami.
Według agencji Xinghua w ciągu minionego półrocza zamknięto 180 zakładów produkujących żywność niespełniającą norm jakości.

W Polsce także nasila się kontrola importowanych towarów. Oczekują tego sami konsumenci, którzy coraz częściej trafiają na złej jakości produkty – mówi Bogdan Pietrzak Główny Inspektor Inspekcji Handlowej.

Źródło: Dziennik

Podobał się artykuł? Podziel się!