Popyt na mięso w Szwecji rośnie, a wraz z nim wzrasta w dużym tempie import mięsa z zagranicy. Ale zdaniem przedstawicieli szwedzkiego przemysłu, jeśli utrzymają dotychczasowe tendencje, w przyszłym roku może okazać, że Szwedzi zjedzą więcej mięsa
pochodzącego z importu niż z rodzimej produkcji!

Niektórzy przedstawiciel szwedzkiego przemysłu mięsnego przyznają, że stali się ofiarami własnych wysokich standardów dotyczących dobrostanu zwierząt oraz ochrony środowiska.

W ubiegłym roku importowanej wieprzowiny w konsumpcji ogółem tego gatunku mięsa ukształtował się na poziomie 35%, natomiast w przypadku wołowiny (pochodzącej przede wszystkim z Irlandii, Danii i Niemiec) wyniósł 52%.

Szwedzcy producenci mięsa obarczają winą za obecny stan rzeczy także polityków, którym wytykają wprowadzenie podwójnych standardów, które z jednej strony wymagają od producentów spełniania surowych przepisów, z drugiej zaś dopuszczają do importu mięso, które nie powinno być sprzedawane na rynku szwedzkim.

Źródło: FAMMU/ FAPA/ farmer.pl