PRZEGLĄD PRASY: Ptasia grypa, HIV, SARS czy gorączka krwotoczna Ebola - wszystkie te nazwy wzbudzają strach. I jak wynika z raportu opublikowanego w "Nature" chorób zakaźnych jest i prawdopodobnie będzie coraz więcej - pisze Wojciech Moskal.

Musimy wyciągnąć wnioski z błędów, które już popełniliśmy i które, niestety, często wciąż popełniamy. Pandemia AIDS kosztowala nas prawie 65 mln zakażonych HIV i 22 mln zabitych. Epidemia SARS (Ciężki Zespól Ostrej Niewydolności Oddechowej) przyniosła straty sięgające 100 mld dolarów. Jednak mimo ogromnych sum przeznaczanych w ostatnich dekadach na badania, setek artykułów w fachowej prasie brakowało przekonujących wyjaśnień, które mogłyby dać jasny obraz tego, skąd biorą się epidemie, kto jest na nie najbardziej narażonyijak zmniejszyć ryzyko ich pojawienia się.

Z badań wynika, że najczarniejszą dekadą były lata 80., głównie z powodu epidemii zakażeń HIV. Uczeni stworzyli też mapę świata (patrz wyżej), która pokazuje, gdzie choroby zakaźne uderzały najczęściej.

Okazało się, że najgorętszymi punktami są Europa Zachodnia i Wschodnie Wybrzeże USA. Wynika to jednak prawdopodobnie z tego, że są to najlepiej rozwinięte rejony świata, z najlepszymi służbami epidemiologicznymi, które skuteczniej niż gdzie indziej wykrywają choroby. Poza tym są to obszary najgęściej zaludnione, co sprzyja epidemiom.

Zdecydowaną większość, bo aż 60 proc. chorób zakaźnych, "dostaliśmy" od zwierząt, głównie dzikich. A tych, żyjących na wolności, najwięcej jest właśnie wAf-ryce i Azji. Przykładów można by podać wiele. Najbardziej znane to HIV, któryprawdopodobnie przeskoczył na ludzi z afrykańskich szympansów, czy wirus SARS, którego nosicielami były chińskie łaskuny

Jedna piąta chorób zakaźnych jest przenoszona przez owady. Szczyt wywoływanych przez nie epidemii przypada na ubiegłą dekadę. I tu również mamy sobie wiele do zarzucenia. Naukowcy są bowiem zdania, że winne jest globalne ocieplenie, do którego przyczynił się człowiek.
Podobnie ma się sytuacja z malarią. Wielu naukowców przewiduje, że choroba ta przenoszona przez komary wkrótce zawita na nasz kontynent.

Główną przyczyną tej sytuacji jest upowszechnienie się antybiotyków. Niewątpliwie są one dla nas prawdziwym dobrodziejstwem i przez dekady zapewniały nam skuteczną ochronę przed bakteriami. Niestety, jak dowiodła historia, Homo sapiens może przeciw sobie obrócić prawie każde odkrycie i wynalazek. Lekarze alarmują, że antybiotyków już nie tyle używamy, co nadużywamy. Masowo sięgnęło po nie rolnictwo i przemysł spożywczy. A wszystko to powoduje stopniowe uodpornianie się na nie kolejnych grup bakterii.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Podobał się artykuł? Podziel się!