Obecnie zarówno UE jak Mercosur, obejmujący Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj, badają wpływ ewentualnego porozumienia na gospodarkę i rolnictwo w obu regionach.

UE analizuje kilka różnych scenariuszy na temat wpływu otwarcia rynku na produkty z krajów Mercosur. Kilka państw, z Francją i Irlandią na czele niechętnie patrzy na liberalizację handlu, która mogłaby zaszkodzić europejskim rolnikom. Szczególnie dotyczy to producentów wołowiny, gdyż Mercosur jest światowym liderem w jej produkcji i eksporcie.

Kraje wspólnotowe opowiadają także za tym, aby producentów Mercosur obowiązywały te same surowe wymagania sanitarne, czy środowiskowe, których muszą przestrzegać rolnicy w UE.

Z kolei w Argentynie i do pewnego stopnia w Brazylii obserwuje się sponsoring polityki przemysłowej w celu promowania, wspierania lokalnej produkcji i zastępowania importu, chroniąc rynek krajowy, co również utrudnia negocjacje. Sektor przemysłowy obawia się bowiem negatywnych skutków potencjalnego napływu produktów przemysłowych z Europy.

Negocjacje wznowiono w maju 2010, po tym jak utknęły w "martwym punkcie" w 2004 roku. Zwolennicy porozumienia między oboma regionami twierdzą, że przyniesie ono długoterminowe korzyści gospodarcze i może być skuteczną alternatywą dla dominującego rynku USA oraz rosnącego znaczenia gospodarczego Chin w Ameryce Łacińskiej.