PRZEGLĄD PRASY: Najsilniejsze od dziesięcioleci tropikalne ulewy sprawiły, że pokryte sawanną afrykańskie równiny znalazły się pod wodą – pisze Wojciech Jagielski. W powodziach, które dotknęły aż 18 krajów, przepadły jesienne zbiory.

Tak obfitych, padających prawie nieprzerwanie od sierpnia tropikalnych deszczów w Afryce nie widziano od ponad 30 lat. Woda zalała pola uprawne, na których dojrzewały właśnie zboża i warzywa. Pod wodą znalazły się miasteczka i wsie, zmyte zostały drogi i mosty.

Tysiące wiosek od Ghany i Nigerii po Ugandę, Sudan i Etiopię zostało odciętych od świata. Powodzie dotknęły nawet pustynne i suche kraje afrykańskiego Sahelu-BurkinaFaso.


Pod wodą znalazły się pastwiska, poletka kassawy sorgo i orzeszków ziemnych. –Tuż przed nadejściem wody zdążyliśmy zebrać żniwa. Ale woda wszystko zabrała, a to, co udało się ocalić, marnieje, bo nie możemy dotrzeć na targ - opowiadają powodzianie.


ONZ, Czerwony Krzyż i Czerwony Półksiężyc apelują o pomoc - przede wszystkim pieniądze na zakup żywności, lekarstw, ubrań, kocy łodzi, a także o moskitiery i tabletki do uzdatniania wody. Czerwony Krzyż alarmuje, że po potopie Afryce zagrozić mogą epidemie malarii, cholery, dezynterii.

Meteorolodzy zapowiadają na najbliższe tygodnie nowe ulewy w rejonie Zatoki Gwinejskiej i wybrzeża Oceanu Indyjskiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Podobał się artykuł? Podziel się!