Do  2080 r. produkcja rolna w ponad połowie krajów czarnej Afryki spadnie o ponad 25 proc., a w takich krajach jak np. Senegal i Sudan aż o przeszło 50 proc.

Podobnie będzie w Indiach i kilku innych krajach Azji Południowej, gdzie przewiduje się 30-40 proc. spadek, oraz w większości krajów Ameryki Łacińskiej.

W krajach Europy Środkowej, m.in. w Polsce, produkcja rolna w 2080 r. - zdaniem ekspertów - będzie się utrzymywać na tym samym poziomie, lub spadnie w granicach do 5 proc.

W kilku innych krajach i regionach - w Egipcie, Skandynawii, Tybecie, Kazachstanie, Nowej Zelandii oraz północnych stanach USA - produkcja rolnictwa powinna nawet wzrosnąć w tym okresie, od 2 do prawie 30 proc.

Te szacunkowe prognozy nie uwzględniają w dodatku roli takich destrukcyjnych czynników jak choroby zakaźne i owady niszczące uprawy, których pojawienie się też przewiduje się w związku z ocieplaniem się klimatu.

Naukowcy zalecają podjęcie działań prewencyjnych w postaci nowej "zielonej rewolucji", czyli stworzenie nowych odmian upraw, które są bardziej odporne na upał i susze, zasolenie gruntu, a także zalewanie ziemi wskutek podnoszenia się poziomu wód przybrzeżnych.

Zwracają uwagę, że jest to tym bardziej potrzebne z powodu oczekiwanego trzykrotnego wzrostu popytu na żywność do 2085 r., co ma nastąpić w wyniku zwiększania się liczby ludności i szybkiego rozwoju ekonomicznego w krajach rozwijających się.

Źródło: PAP