Rada Naukowa Leśnictwa została powołana 18 lutego przez premier Beatą Szydło. Rada ma być organem doradczo-konsultacyjny prezesa Rady Ministrów w sprawach gospodarki leśnej oraz funkcjonowania polskich ekosystemów leśnych. Jak podkreślił Sowa trzy dni po powołaniu zespołu eksperci udali się do Puszczy Białowieskiej.

- To, co zobaczyłem w Puszczy Białowieskiej przeraziło nas wszystkich, nie tylko mnie. Można powiedzieć krótko, Puszcza Białowieska, ten cud przyrody (...) umiera. Umiera na naszych oczach. I co gorsza umiera na skutek błędnych decyzji człowieka - powiedział Sowa.

- Ta obecna gradacja kornika (...) zaczęła się w listopadzie 2011 r., kiedy podjęto pierwszą złą decyzję. Mianowicie po wiatrołomie i wiatrowale, kiedy wiatr połamał 5 tys. metrów sześc. drewna i postanowiono nie reagować i zostawić ten wiatrował - wskazał.

Podkreślił, że obecnie jedynym wyjściem jest działanie, które pozwoli uratować to, co zostało w puszczy. - Jedynym wyjściem jest podjęcie działań, które ograniczą gradację kornika po to, żeby uratować te drzewostany, które jeszcze nie zostały przez niego zaatakowane. Wszystkim nam powinno się spieszyć, bo jutro zaczyna się pierwsza rujka kornika drukarza - wskazał Sowa.

- Istnieje coś takiego jak ochronna czynna i bierna. Ochrona bierna polega na tym, że zostawia się przyrodzie działanie. Natomiast ochrona czynna polega na usuwaniu jeszcze żywych drzew, gdzie są żywe owady, gdzie są larwy złożone, z których wyfrunie z każdego drzewa taka ilość owadów, że zasiedli trzydzieści drzew, chodzi oto żeby to powstrzymać - dodał.

Według dyrektor Greenpeace Polska Roberta Cyglickiego podjęte decyzje nie przyniosą efektów. - Ratowanie puszczy za pomocą piły i siekiery jest nieskuteczne i były prowadzone wielokrotnie badania nie tylko w Polsce, ale i za granicą i wiadomo, że gradacja kornika spowodowana jest wieloma czynnikami; mikro, makro i mezo. Działania, które proponuje pan profesor są działaniami z poziomu mikro, czyli tylko takimi, które w jakimś stopniu wpłyną na wielkość populacji kornika drukarza, natomiast w żaden sposób nie spowodują (...) systemowego załamania tej gradacji, bo to załamanie przyjdzie samo - powiedział Cyglicki.

Z kolei Partia Zieloni chce odwołania ministra środowiska Jana Szyszki oraz postawienia go przed Trybunałem Stanu. Członkowie partii złożyli w czwartek w resorcie środowiska podpisy zgromadzone pod petycją ws. wycinki lasów w Puszczy Białowieskiej skierowaną do ministra, w której apelują o wycofanie się z decyzji o zwiększeniu wyrębu drzew w Puszczy. Do tej pory pod petycją podpisało się ponad 2 tys. osób.