Kiedyś na potęgę pędzili bimber, teraz z lnianki albo z rzepaku tłoczą biopaliwo – informuje Iwona Kamieńska w „Gazecie Krakowskiej. Wszystko przez Romana Kluskę, który pokazał, jak z lnianki powstaje olej napędowy.
Tłoczenie oleju napędowego z lnianki jest banalnie proste: Wystarczy maszynka do mięsa, wiaderko i roślina, która ma w składzie olej. I tak, np. nasiona lnianki można wrzucić do młynka, puścić go w ruch i …z jednego otworu kapie olej, z drugiego wypadają wytłoki, które są wyśmienitą paszą dla zwierząt!
Olej tłoczony przez Kluskę nadaje się do sałatek. Aby stał się on biodislem trzeba go wzbogacić alkoholem metylowym i wodorotlenkiem sodowym. I aż trudno się dziwić, że rolnicy podchwycili pomysł biznesmena, zwłaszcza że zademonstrował on swą metodę premierowi, gdy ten jesienią ub. roku wizytował jego gospodarstwo w Łosicach.
Oczywiście, nielegalne tłoczenie oleju używanego następnie jako paliwo jest nielegalne i grozi grzywną.

Źródło: Gazeta Krakowska