Przyjęło się mówić o rozdrobnionej strukturze polskiego rolnictwa nie zauważając istotnej roli jaką pełnią duże gospodarstwa rolne w sektorze rolno-spożywczym.

Z analiz przytoczonych na konferencji zorganizowanej przez BGŻ oraz Federację Związków Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych wynika, że tylko duże gospodarstwa są w stanie podjąć konkurencję z gospodarstwami z zachodniej Europy. Przeciętny roczny przychód na osobę zatrudnioną w gospodarstwach dużych (powyżej 100ha) w latach 2011-2013 wyniósł 304 tys. zł, podczas gdy w gospodarstwach małych (30-100 ha) był on znacznie niższy i wyniósł 192 tys. zł.

Duże gospodarstwa rolne pomimo, że gospodarują na obszarze ok. 21 proc. użytków rolnych produkują ponad połowę skupionego rzepaku, dostarczają prawie połowę zbóż oraz 14-18 proc. produktów zwierzęcych. Jeszcze większy udział (2/3) mają duże gospodarstwa w eksporcie zbóż i rzepaku.

Podsumowując, Związek zauważa, że decydenci powinni dbać nie tylko o średnie i małe gospodarstwa ale też tworzyć dobre warunki funkcjonowania dla dużych gospodarstw, które są kołem zamachowym gospodarki rolnej. Czytamy w komentarzu, że łączna wartość eksportu rolno-spożywczego pochodząca z surowców wytworzonych w dużych gospodarstwach rolnych w 2014 roku wyniosła 3,5-4,0 mld euro.

Aby utrzymać pozycję polskiego eksportu z sektora rolno-spożywczego w przyszłości niezbędny będzie wzrost udziału dużych gospodarstw rolnych w produkcji. Dlaczego zatem ministerstwo rolnictwa i politycy nie przywiązują wagi do roli jaką pełnią duże gospodarstwa rolne w sektorze rolno-spożywczym i kierują się względami wyborczymi wyznaczając kierunki polityki rolnej? – pytają przedstawiciele KZP-PTCH.

Podobał się artykuł? Podziel się!