Dzięki inwestycjom w rozbudowę zakładu i nowoczesne technologie, Ubojnia Zwierząt Robert Rytel stała się realną alternatywą dla dostawców i konkurencją dla największych zakładów mięsnych działających na polskim rynku.

W ubiegłym roku zakończyła się budowa całkowicie nowego zakładu, ulokowanego na trzyhektarowej działce. W nowoczesnej, spełniającej najwyższe wymagania sanitarne hali, o powierzchni blisko 5000 m kw., zainstalowano nowoczesne maszyny i urządzenia. Do najważniejszych inwestycji należy linia do produkcji półtusz austriackiej firmy Banss o wydajności ubojowej 300 sztuk trzody na godzinę i chłodnictwo z odzyskiem energii.

Wąskim gardłem w procesie inwestycyjnym okazał się dostęp do źródła energii cieplnej, ze względu na lokalizację zakładu w terenie pozbawionym możliwości podłączenia się do sieci gazowej.
Stacja LNG - niezależne źródło energii. 

Ubojnia skorzystała z oferty białostockiej firmy Barter SA, która po audycie energetycznym, zaoferowała najlepsze rozwiązanie spełniające warunki technologiczne i ekonomiczne.
- Bez dostępu do efektywnego źródła energii, jakim jest gaz ziemny, nie byłoby szans na rozbudowę i modernizację zakładu – mówi Robert Rytel, właściciel zakładu. – Zdecydowaliśmy się na inwestycję w stację LNG z firmą Barter SA i była to dobra decyzja – w ciągu kilku tygodni zyskaliśmy dostęp do niezależnego źródła. Skroplony gaz ziemny to ekologiczne i bardzo wydajne paliwo, którego zaletą jest też zredukowana objętość, co obniża koszty transportu i magazynowania. Poza tym LNG jest paliwem w pełni kontrolowalnym, umożliwiającym planowanie kosztów i precyzyjne zużycie.

Gaz wykorzystywany jest przez zakład w procesie uboju w specjalnych piecach opalających i szczeciniarkach. Dużej energii wymagają też trzy kotły firmy De Dietrich o łącznej mocy 3 MW, zapewniające gorącą wodę, a także wytwornica pary o mocy 1 MW. Celem uzyskania dodatkowych oszczędności zastosowano system zarządzania energią - BMS i wysokowydajne, a zarazem elastyczne paliwo.

Stacja LNG ma jeszcze tę zaletę, że do jej montażu wystarczy niewiele miejsca, instalacje gazowe zajmują powierzchnię nieco większą niż 200 metrów kwadratowych. Niełatwego zadania wybudowania stacji w tych nietypowych warunkach podjęła się firma Tech-Gaz z Koszalina.