Są rejony w kraju, gdzie kwota mleczna oferowana do sprzedaży to towar bardzo deficytowy. Ale nie brakuje też takich, gdzie chętnych na kupno nie ma. Szczególnie dotyczy to południa kraju.

Jan Krzysztof Ardanowski, wiceminister rolnictwa: - Ustawa o regulacji rynku mleka przesądziła, że odejście od regionalizacji kwot nastąpi dopiero w 2009 r. - wtedy nie byłoby problemu, mogliby te kwoty kupić rolnicy w innych województwach.

A dopóki handel na wolnym rynku poza terenem danego województwa nie jest możliwy rolnicy będą mogli sprzedać swoją kwotę mleczną państwu. - Rolnik, który odda kwotę do ARR do podziału na innych rolników otrzyma jednorazowe odszkodowanie pod warunkiem, że złoży dokumentację, że przez 3 lata będzie zajmował się produkcja mięsa – mówi Ardanowski.

A dokładnie przestawi się na hodowlę bydła opasowego owiec lub kóz. Z programu będą mogli skorzystać producenci, którzy mają przyznaną kwotę mleczną nie większą niż 20 tys. kg tego surowca.

Stawki, po jakich Agencja Rynku Rolnego będzie dokonywać transakcji są jeszcze uzgadniane. Resort rolnictwa zapewnia jednak, że mimo nieznacznych różnic pomiędzy województwami to i tak proponowane ceny będą wyższe niż rynkowe. W tym roku na to działanie przewidziano 20 mln zł.

Źródło: Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!