Duńskie targi rolnicze AGROMEK to miejsce, gdzie zawsze można spotkać wielu Polaków. To także zasługa ambasady duńskiej w Polsce, która w tym roku już po raz 14. zorganizowała wyjazdy naszych rolników na AGROMEK, odbywający się zawsze w połowie stycznia w duńskim miasteczku Herning. Flemming Duus Mathiesen, radca ambasady, podsumował, że dzięki temu AGROMEK mogło w tym roku odwiedzić prawie 600 gości z Polski. Łącznie zaś w ciągu minionych 14 lat przewinęło się przez hale targowe 9000 Polaków.

W jednej z grup, które w tym roku odwiedziły AGROMEK, byli przedstawiciele Krajowej Izby Rolniczej i hodowcy bydła mięsnego, zrzeszeni w Polskim Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego. Zobaczyli na pewno kawałek dobrego rolnictwa z jego wieloma problemami. Coraz wyższe wymagania stawiane przed hodowcami bydła czy świń powodują, że co roku wiele duńskich gospodarstw zaprzestaje działalności. Te nowe wymagania wiążą się głównie z troską o środowisko, dobrostanem zwierząt, warunkami pracy. Nie wszystkich stać na inwestycje, pozwalające na spełnienie tych wymagań. Dlatego co roku liczba stad bydła mlecznego zmniejsza się w Danii o 10 proc., a chlewni o 6 proc. Jeszcze 20 lat temu było w Danii 20 400 gospodarstw zajmujących się chowem świń, w 2005 r. już tylko 8300, a przewiduje się, że w roku 2015 będzie ich tylko 3500.

Dla tych rolników, co pozostają, jedynym ratunkiem jest ciągłe doskonalenie technologii chowu i zmniejszanie kosztów produkcji. Służyło temu wiele urządzeń i rozwiązań technologicznych pokazywanych na AGROMEK-u. Wśród nich szczególnie dużym zainteresowaniem cieszyły się nowe rozwiązania boksów dla bydła bez przedniej przegrody, praktyczny licznik komórek somatycznych w mleku, kurtyny wentylacyjne do obór, a także wiele nowości usprawniających dój krów w dojarniach. Jak zwykle najwięcej nowych rozwiązań dotyczyło chowu świń, co nie dziwi, gdyż jest to sztandarowa gałąź duńskiego rolnictwa. Połowa z 84 nowości prezentowanych na targach AGROMEK była przeznaczona dla chlewni. Najważniejsze z nich dotyczyły poprawy warunków środowiskowych, głównie zmniejszenia ilości amoniaku przedostającego się do atmosfery, doskonalenia systemów wentylacyjnych, nowych rozwiązań autokarmników i  kojców.  
A co z tymi rolnikami, którzy już nie mogą utrzymać się z gospodarstwa? Ich los wcale nie musi być dramatyczny. Przekonali się o tym polscy rolnicy, którzy przy okazji wyjazdu na AGROMEK odwiedzili jedno z duńskich gospodarstw.

Targi Agromek