W czerwcu KE opublikowała rozporządzenie dotyczące zasad realizacji Europejskiego Programu Pomocy Żywnościowej (PEAD) na rok 2012, przeznaczając na ten cel 113 mln euro - to znacznie mniej niż w poprzednich latach, kiedy było to ok. 500 mln euro.

Według Federacji Polskich Banków Żywności skutki tej decyzji dotkną najuboższych, może to doprowadzić do pogłębienia skali ubóstwa w Polsce. - W całej Europie na skutek podjętej decyzji ubóstwem zagrożonych jest ok 15 mln obywateli - alarmuje organizacja.

Federacja Polskich Banków Żywności realizuje w Polsce program PEAD od 2004 r.

Jak poinformowała Agnieszka Krzyżak z Federacji Polskich Banków Żywności, żywność z PEAD do tej pory bazowała na dwóch źródłach: produktach z unijnych zapasów interwencyjnych przekazywanych na wymianę za gotowe artykuły spożywcze oraz gotówce ze środków UE na zakup lub wytworzenie żywności.

Zmniejszenie pomocy jest wynikiem kwietniowego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości, który na wniosek Niemiec orzekł, że pomoc żywnościowa rozdzielana w ramach programu może pochodzić jedynie z zapasów publicznych UE i wykluczył możliwość kupowania w ramach programu żywności na wolnym rynku.

W związku z tym program na 2012 r. przewiduje rozdzielanie pomiędzy osoby potrzebujące jedynie istniejących nadwyżek produktów rolnych, czyli - jak szacuje KE - 162 tys. ton zboża i 54 tys. ton odtłuszczonego mleka w proszku. Ilość żywności, która trafi do Banków, pozwoli na zapewnienie pomocy w dotychczasowym wymiarze tylko ok. 250 tys. potrzebujących w skali roku; obecnie Banki Żywności docierają do ok. miliona osób.

W 2011 r., na realizację Europejskiego Programu Pomocy Żywnościowej (PEAD) Polska otrzymała ok. 75 mln euro, zgodnie z rozporządzeniem KE, w 2012 r. będzie to nieco ponad 17 mln euro.

- Banki Żywności współpracują z producentami i dystrybutorami produktów spożywczych, ale ta współpraca w różnych regionach wygląda różnie. Środki z programu PEAD stanowiły znaczną cześć udzielanej przez nas pomocy - powiedziała Krzyżak. Jak dodała, żeby spełnić europejskie normy, do realizacji programu trzeba było się odpowiednio przygotować: zbudować infrastrukturę magazynową, chłodniczą i transportową, która teraz pozostanie niewykorzystana, a na którą przeznaczono duże nakłady finansowe. Przez lata realizacji programu zbudowano sieć współpracy z administracją samorządową, lokalnymi organizacjami pozarządowymi i ośrodkami pomocy. - Teraz ta ogromna praca pójdzie na marne - dodała.