"Istnieją podejrzenia, że doszło do niewłaściwego wykorzystania środków" - powiedział Michael Mann, rzecznik komisarz ds. rolnictwa Mariann Fischer Boel.

Cała suma środków pomocy z lat 2000-2006 opiewała na 160 mln euro, a zdefraudowana została ich niewielka część, kilka milionów euro - dodał. "Bardziej niż o cokolwiek, chodzi zasadę" - podkreślił.

Bułgarski minister finansów Płamen Oreszarski tłumaczył w Sofii, że KE wstrzymała ok. 100 mln euro z programu SAPARD, przeznaczonych na inwestycje w marketingu i przetwarzanie surowców roślinnych i rybnych. Natomiast zdaniem opozycyjnego posła Jane Janewa Bułgaria straci wyższą sumę - ok. 150 mln euro, bo KE domaga się zwrotu części przydzielonych w ubiegłym roku środków z programu.

Media bułgarskie wskazują, że decyzja KE stawia pod znakiem zapytania start programu na rzecz rozwoju regionów wiejskich o wartości 3,2 mld euro.

W styczniu po wyjściu na jaw serii skandali korupcyjnych KE wstrzymała tymczasowo przekazywanie Bułgarii środków z funduszy europejskich na rozwój infrastruktury drogowej. Podczas przyjmowania łapówek za zmianę przeznaczenia gruntu aresztowano wtedy dwóch urzędników funduszu rozwoju infrastruktury drogowej. Zwolniono również szefa funduszu, który zawarł umowy o wartości ponad 60 mln euro z firmą swojego brata.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!