Copa-Cogeca nakreśliła główne priorytety negocjacji trójstronnych dotyczących reformy Wspólnej polityki rolnej (WPR). Rozmowy miały miejsce w związku z debatą unijnych ministrów rolnictwa. Rozmawiając z irlandzkim ministrem, Simonem Coveney, w Luksemburgu, Pekka Pesonen powiedział, że dopłaty muszą trafić do aktywnych rolników, podkreślając, że podejście ministra i eurodeputowanych zmierza we właściwym kierunku.

- Należy także uelastycznić instrumenty zazieleniania, tak aby można było stosować instrumenty równoważne - powiedział. Wielu ministrów również o to apelowało.

Jak zauważa Copa-Cogeca komisarz ds. rolnictwa Dacian Cioloş powiedział, że trzeba to przeprowadzić w sposób uproszczony, jest on jednak gotowy na przeanalizowanie tej propozycji.

- Ponieważ wzrasta zapotrzebowanie na żywność, nie można wyłączyć więcej niż 3 proc. gruntów z produkcji. Co więcej, rolnicy powinni mieć możliwość prowadzenia upraw roślin przyjaznych środowisku na obszarach proekologicznych - dodał Pekka Pesonen.

Następnie podkreślił, że trzeba wzmocnić rolę organizacji producentów, zwracając uwagę, że najnowsze sprawozdania Komisji Europejskiej wskazują, że organizacje producentów, takie jak spółdzielnie, pomagają rolnikom w uzyskaniu wyższych cen za swoje produkty. Rozszerzenie produktów kwalifikujących się do utworzenia organizacji producentów stanowi krok we właściwym kierunku. Potrzeba także więcej wydajnych instrumentów zarządzania rynkiem, ograniczających ekstremalne wahania. Należy zaktualizować unijne ceny referencyjne wołowiny, produktów mlecznych, ryżu i oliwy z oliwek, gdyż ceny środków produkcji poszły w górę. Pozostałe priorytety to utrzymanie kwot produkcji cukru co najmniej do 2020 r. oraz zachowanie praw sadzenia sektora wina.

Podsumowując, Pekka Pesonen podkreślił, że należy opracować odpowiednie środki przejściowe dla WPR w 2014 r. oraz wyraził swoje poważne wątpliwości związane z propozycją Komisji Europejskiej odnośnie obcięcia płatności bezpośrednich o 5 proc. w 2013 r. - Nie planowano tych ograniczeń, więc mogą one zagrozić ważnym inwestycjom, już poczynionym przez rolników w 2013 r. oraz pogłębić aktualny kryzys gospodarczy - ostrzegał.

Podobał się artykuł? Podziel się!