Na pierwsze dwa padłe dziki, u których wykryto później afrykański pomór świń, natrafiono w dniach 21 i 22 czerwca na obrzeżach miasta Zlin we wschodniej części Moraw. W całym kraju (województwie) zlińskim znaleziono od tego czasu łącznie 47 martwych dzików, przy czym u 13 z nich testy dały wynik negatywny, a wyniki badań czterech innych nie zostały jeszcze ogłoszone. W jednym przypadku zaawansowany rozkład ciała zwierzęcia prawdopodobnie uniemożliwi analizę biomedyczną.

Najbliższe znane zagraniczne ognisko afrykańskiego pomoru świń znajduje się w odległości około 400 kilometrów od Republiki Czeskiej. W wydanym w środę komunikacie prasowym SVS oświadczyła, iż na razie nie wiadomo, w jaki sposób choroba ta została zawleczona.

Przedstawiciel SVS Petr Majer wyraził opinię, że źródłem zakażenia mogły być upolowane dziki, które sprowadzono w celu spreparowania w trofea myśliwskie. - Jako możliwe źródło zawleczenia pomoru do Republiki Czeskiej nie należy obok skażonych produktów wykluczyć także pośredniego przeniesienia poprzez inne przedmioty. Do tych szczególnych czynników ryzyka mogą należeć właśnie uboczne produkty zwierzęce przeznaczone do wypchania lub innych procedur preparatorskich, przywiezione z terenów występowania afrykańskiego pomoru świń - powiedział Majer agencji CTK.

Podobał się artykuł? Podziel się!