PRZEGLĄD PRASY: Chleb, masło i mleko to sztandarowe produkty wykorzystywane przez supermarkety w kampaniach reklamowych, mających na celu pozyskanie nowych klientów. Od dawna prym w obniżkach wiedzie koncern Aldi. Gdy marketowa lokomotywa obniża ceny, chcąc nie chcąc podążają za nią inne sieci - pisze z Berlina Izabella Jachimska.

W tym tygodniu niemieccy klienci mieli powody do zadowolenia podczas lektury gazet. Aldi, lidl i Rewe w całostronicowych ogłoszeniach informowały o 12-centowej obniżce mleka i jego przetworów. I tak litr tłustego mleka we wszystkich sieciach kosztuje 61 centów, chudego 54 centy, a tłustego sera 43 centy. (...)

- Polityka cenowa sieci handlowych nie ma nic wspólnego z zasadami gospodarki rynkowej, przypomina czasy rabunkowego kapitalizmu i spycha rolników na krawędź bankructwa - woła dramatycznie Gad Sonnleitner, przewodniczący Niemieckiego Związku Rolników. Rolnicy uważają, że wielkie mleczarnie i sieci handlowe "dogadały się" w sprawie obniżki cen, a teraz chcą ją przerzucić na producentów mleka, wymuszając na nich niższe ceny skupu.

(...) Dyktat monopolisty odczuło na własnej skórze 300 rolników, zrzeszonych w spółdzielni sprzedającej mleko największej prywatnej mleczami w kraju - Muefler. Firma słynąca ze smacznych jogurtów i oryginalnych kampanii reklamowych przerabia rocznie 1,8 mld litrów mleka. Niedawno zerwała z dostawcami stare umowy i zakomunikowała o obniżeniu ceny skupu z 40 do 30 centów. Ponieważ chłopi solidarnie ruszyli pod siedzibę koncernu, dyrekcja zaproponowała dawną cenę skupu tym rolnikom - łamistrajkom, którzy wyłamią się z grupy protestujących kolegów.

Na razie spółdzielcy, produkujący rocznie 45 mln litrów mleka, znaleźli odbiorcę we Włoszech. Wprawdzie podobnie jak Muefler płaci im tylko 30 centów, ale rolnicy zapowiadają, że nie pozwolą się powalić na kolana ojczystemu koncernowi. Niemiecki Związek Rolników już zapowiedział wniesienie skargi do urzędu antymonopolowego. Tymczasem organizacje konsumenckie uważają, że obniżka cen produktów mlecznych nie ma charakteru monopolistycznego sprzysiężenia, a jedynie jest reakcją na nadprodukcję mleka.

Źródło: Trybuna