Powód protestów: gwałtowny spadek cen produktów rolnych.

Farmerzy zablokowali drogi wjazdowe do stolicy Łotwy i oblegali siedzibę ministerstwa rolnictwa. Rozmowy między protestującymi a rządem zakończyły się fiaskiem.

W efekcie dymisję na ręce premiera złożył Martinsz Roze łotewski minister rolnictwa. Gospodarka Łotwy pogrążona jest w kryzysie.

W ubiegłym roku władze musiały przyjąć wart 7,5 miliarda euro fundusz pomocowy od Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej.

Źródło: Agrobiznes/Anna Katner

Podobał się artykuł? Podziel się!