Sawicki ocenił, że cztery lata przynależności do struktur europejskich były latami nauki i zostały dobrze wykorzystane. Za najważniejszą korzyść wynikającą z obecności w UE uznał bezpieczeństwo produkcji i stabilizację rynków rolnych, poprawę dochodów rolniczych oraz przyspieszenie rozwoju obszarów wiejskich.

"Rolnicy oczekują od Unii prostego i przejrzystego systemu wsparcia w postaci dopłat bezpośrednich" - powiedział.

Wyjaśnił, że Polsce zależy na tym, by system uproszczonych płatności, tj. płatności do powierzchni gruntów (SAPS), pozostał co najmniej do roku 2013. KE zapowiada, że nowe kraje członkowskie będą musiały przejść na system, który obowiązuje w krajach starej UE; chodzi o częściowe powiązanie płatności z wielkością produkcji (SPS).

Według Sawickiego, niedostatkiem WPR jest zbyt wolne reagowanie na sytuacje kryzysowe. Zaproponował, by w UE utworzyć fundusz kryzysowy, który wspierałby rolników dotkniętych przez różnego rodzaju klęski, np. z przyczyn pogodowych (susza) czy wystąpienia chorób zwierząt (BSE, ptasia grypa). Fischer-Boel odpowiedziała, że "jest otwarta na wszelkie propozycje".

Minister, zapytany przez dziennikarzy, jakie są przyczyny wzrostu żywności, wskazał na wzrost cen paliw. Wymienił także kapitał finansowy, który spekuluje na giełdach rolnych, podnosząc ceny. Jego zdaniem, ceny żywności w Polsce nie powinny w tym roku wzrosnąć więcej niż o 5-7 proc.

Według Fischer-Boel, przyczyną wzrostu cen żywności są zmienne warunki klimatyczne, zwiększony popyt ze strony krajów rozwijających się, głównie Chin i Indii, oraz spekulacje na rynkach rolnych.

W opinii komisarz, produkcja biopaliw nie jest przyczyną wzrostu cen żywności. Wyjaśniła, że na ten cel UE przeznacza zaledwie 2 proc. produktów rolnych. Zapewniła, że KE nie ma zamiaru wycofać się z celu osiągnięcia 10-proc. udziału biopaliw w paliwach płynnych.

Źródło: PAP