Pan Stanisław z woj. małopolskiego nie zgadza się z opinią krajan. – Tak, dopłaty przydają się. Ale tym większym. Ci mniejsi korzystają z nich w sposób nieodpowiedni. To nie jest pomoc rozwoju, ale tak naprawdę hamulec – mówi w rozmowie z farmer.pl.

Skąd ta opinia i czy 32-letni rolnik jest w niej odosobniony? Okazuje się, że nie. Nawet wśród polityków, a głównie wśród ekspertów z IERiGŻ słychać czasem opinie, że małe gospodarstwa nie mają prawa istnienia w dzisiejszej gospodarce.

Chodzi oczywiście o znaczenie Polski i Europy w wymiarze globalnym. Jim Weeks pochodzi z rolniczej irlandzkiej rodziny. Widzi wiele podobieństw między rolnictwem swojego kraju, a tego, w którym studiuje – Polski. Młody student ekonomii mówi, że dopłaty dla mniejszych tylko wzmagają nierentowność gospodarstw i szkodzą rozwojowi mieszkańców wsi. Jego zdaniem powinni się oni przekwalifikowywać, gdy gospodarowanie ledwo wystarczy na życie.

Jak się okazuje przyszłość Wspólnej Polityki Rolnej w nowym budżecie UE po 2013 r. dzieli nie tylko państwa członkowskie. W Polsce 85 proc. respondentów jest zdecydowanie lub raczej za tym, by UE wspierała rolników tak, by zagwarantować stabilność ich dochodów, a tylko 6 proc. jest przeciw. Jak wynika z raportu, największe poparcie dla WPR wyrażają respondenci z Grecji, Bułgarii, Estonii, Łotwy; najmniejsze zaś ci z krajów północnych, jak Dania, Szwecja czy Holandia.

Ponadto jak czytamy w raporcie, wyniki mogą być argumentem na korzyść rządów takich krajów jak Francja, Polska, Irlandia czy Włochy na rzecz utrzymania WPR w negocjacjach w sprawie nowego wieloletniego budżetu UE po 2013.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!