Na tych największych na świecie - według organizatorów - targach żywności obecnych jest 7 tys. wystawców z ponad 100 krajów, pokazujących ponad 420 tys. produktów. Dyrekcja SIAL (Salon international de l'Alimentation, Międzynarodowy Salon Żywności) oczekuje ponad 150 tys. zwiedzających, wyłącznie profesjonalistów.

Według informacji polskiego Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji w Paryżu, w sumie na SIAL jest około 150 polskich stoisk.

W połowie pierwszego dnia rozmówcy wyrażali zadowolenie z udziału w targach. Małgorzata Kot-Bliska z firmy Vitapol sprzedającej fasolę powiedziała, że spotkała się już "zarówno ze starymi klientami, jak i osobami zainteresowanymi nawiązaniem kontaktów handlowych". Oblegane było stoisko spółdzielni Pokój, która od roku 1949 produkuje w Bielsku-Białej krówki.

Sytuacja na europejskim rynku żywnościowym nie jest łatwa - twierdzą specjaliści cytowani przez dziennik "Le Monde". Klienci, jak twierdzą, po licznych skandalach żywnościowych, które przeszły przez Europę, mają coraz mniejsze zaufanie do producentów i ich produktów.

Najbardziej znana z tych afer, która dotknęła miliony konsumentów na całym Starym Kontynencie, dotyczyła dań gotowych, w których zamiast wołowiny użyto koniny. Przy okazji wyszło na jaw, że te same potrawy sprzedawane są pod różnymi etykietkami przez sieci tanich supermarketów, jak i przez drogie sklepy delikatesowe.

Ponadto nowa troska o zdrowie i środowisko powodują, że za każdym razem trzeba klientów zdobywać na nowo. Stąd liczne stoiska pokazujące produkty bez konserwantów, "przyjazne środowisku" lub "ekologiczne". Wśród dań i produktów wegańskich nie brak takich, które wyglądem i smakiem udają mięso i wędliny.