- W toku śledztwa odkryto, że firma Spanghero była świadoma, iż (sprzedawane przez nią) mięso oznakowane jako wołowina w rzeczywistości mogło być mięsem końskim. Istniało silne podejrzenie w tej sprawie - powiedział Hamon na konferencji prasowej w Paryżu.

Według niego chodzi o 750 kg koniny sprzedawanej jako mięso wołowe. Wcześniej oświadczył, iż proceder ten przyniósł zysk 300 tys. euro i był uprawiany być może już od sierpnia.

Jak podał Hamon, Spanghero otrzymała dostawę mięsa końskiego od duńskiego pośrednika, a następnie sprzedała je jako wołowinę francuskiej firmie Comigel, produkującej mrożone potrawy z mięsa. Podkreślił, że Comigel powinien był zdać sobie sprawę z oszustwa po rozmrożeniu mięsa lub wcześniej, analizując budzącą wątpliwości dokumentację.

Hamon podkreślił, że ze śledztwa wynika, iż rumuńska rzeźnia, jeden z dostawców Spanghero podejrzewany o sprzedaż koniny, działała w dobrej wierze.

Minister rolnictwa Stephane Le Foll zapowiedział, że rząd rozważy odebranie Spanghero pozwolenia na prowadzenie działalności.

Spanghero była dotychczas firmą węzłową w łańcuchu dostaw na francuski rynek. Wcześniej dopuszczano, że kupując koninę, firma mogła zostać wprowadzona w błąd.

Firma odrzuciła zarzuty Hamona. W oświadczeniu podkreśliła, że została wprowadzona w błąd, otrzymując koninę zamiast zamówionej wołowiny.

W ubiegłym tygodniu brytyjska filia szwedzkiego producenta mrożonek Findus zaczęła wycofywać swe etykietowane jako wołowe produkty, kierując się zaleceniem otrzymanym od swego francuskiego dostawcy, firmy Comigel. W tym samym czasie rządy Francji i Wielkiej Brytanii zapowiedziały ukaranie osób winnych wprowadzenia do obrotu pochodzącej z Rumunii koniny jako mięsa wołowego.

W niedzielę francuska federacja handlu detalicznego FCD podała, że sześć sieci supermarketów - Auchan, Casino, Carrefour, Cora, Monoprix i Picard - wycofuje kilka produktów firm Findus i Comigel, obawiając się, że zaopatrzono je w mylące etykiety.

Wstępne francuskie śledztwo ujawniło, że konina trafiła ostatecznie do zaopatrywanej przez francuską firmę fabryki w Luksemburgu i że zadziałali tu również pośrednicy holenderski i cypryjski, natomiast samo mięso pochodziło z rzeźni w Rumunii.

Podobał się artykuł? Podziel się!