Czy faktycznie można mówić o przełomie w stosunkach na linii producenci rolni a supermarkety? Przekonamy się o tym w ciągu najbliższych miesięcy. Pewne jest, że ostatnia umowa to efekt presji prezydenta oraz jego otoczenia, która skłoniła supermarkety do rozmów i ustępstw na rzecz producentów rolnych. Podpisy pod umową nazywaną kartą zobowiązań we francuskim ministerstwie rolnictwa złożyli przedstawiciele takich firm jak Carrefour, Casino, Auchan. Zaskoczeniem dla wielu jest również "parafka" pod umową przedstawiciela Leclerca, w którym od początku działań Macrona, jednoznacznie opowiadano się za wyraźnym sprzeciwem wobec jakichkolwiek ustępstw na rzecz rolników.

Jednym z głównych punktów uzgodnionych w zeszły wtorek jest ustalanie cen produktów w oparciu o producentów. Na jakiej zasadzie będzie to funkcjonowało?

- Jeśli producent masła przyjdzie do nas i powie, że cena mleka wzrosła o 30 procent, zobowiążemy się do korekty cen - powiedział rzecznik Auchan. Jak przyznają wspólnie strony, które złożyły podpisy, wzrost cen za produkty wcale nie musi być równoznaczny z podwyżką dla konsumentów. Ostatnia umowa wywołuje mieszane uczucia wśród rolników. Wielu z nich nie wierzy w to, że nagle supermarkety diametralnie zmienią swoje nastawienie.

- Przez lata byliśmy wyzyskiwani i zawsze przegrywaliśmy w konfrontacji z supermarketami. Jeśli już nawet cena była dobra, to narzucano nam dodatkowe koszty, wynikające ponoć z umowy. Dlatego ciężko jest mi sobie wyobrazić, że nagle wszystko ulegnie poprawie - uważa Francois Bourchellox, rolnik spod Evian we Francji.

Rolnicy, którzy w ostatnich wyborach prezydenckich wyraźnie opowiedzieli się po stronie Macrona, od dawna skarżyli się na wojnę cenową stosowaną przez hipermarkety. Teraz dług wdzięczności stara się spłacić prezydent. W najbliższych miesiącach ma wejść ustawa, która poza podpisaną właśnie umową, unormuje stosunki wspomnianych stron.

W ubiegłym roku jedna trzecia rolników we Francji zarabiała mniej niż 350 euro (1470 zł) miesięcznie. Oznacza to, że dochody około 33 procent producentów rolnych wynosiły poniżej najniższej krajowej we Francji.

Rolnicy liczą, że za kartą zobowiązań niebawem przyjdą kolejne zmiany w nowej ustawie.
- Same dobre intencje nie mogą przekształcić lat nierównych relacji w negocjacjach handlowych- napisano w oświadczeniu Coop de France organizacji, która zrzesza 2600 spółdzielni rolniczych, wzywając rząd do podjęcia dalszych kroków.

Podobał się artykuł? Podziel się!