Konsultowali się Angela Merkel oraz prezydent Francji Nicolas Sarkozy'. Jednym z głównych tematów konsultacji był wielomiesięczny spór o propozycję Komisji Europejskiej, która zobowiązuje producentów samochodów, by do 2012 roku ograniczyli emisję CO2 w nowych autach do 120 gramów na kilometr.

Berlin obawiał się, że największe koszty wdrażania regulacji poniosą niemieccy producenci dużych i luksusowych samochodów, jak BMW, Volkswagen czy Daimler. Dlatego żądał przyjęcia takiego rozwiązania, które w równym stopniu obciążałoby wytwórców małych i oszczędnych aut np. z Francji czy Włoch.

Według wspólnego oświadczenia samochodowe limity emisji CO2 powinny być dostosowane do "przeciętnej masy samochodów danego producenta", co oznaczałoby, że wytwórcy dużych aut mieliby więcej czasu na dostosowanie do norm unijnych.

Zdaniem obu krajów należy także dostosować kary za niewielkie odchylenia producentów samochodów od nałożonych na nie limitów.

Francja i Niemcy proponują także wyznaczenie długookresowych celów dotyczących ograniczenia emisji CO2 przez samochody, np. do poziomu 95-110 gramów na kilometr w 2020 roku.

Do końca 2008 roku przedstawioną przez Komisję Europejską strategię walki z ociepleniem klimatu powinny zaakceptować państwa członkowskie oraz Parlament Europejski.

Źródło: PAP