Tym razem nie Pola Elizejskie, nie  Marsowe, nawet nie Plac Republiki. Tym razem rolnicy wyrazili swoje niezadowolenie z mniejszym rozmachem, za to skuteczniej. Zablokowali laboratoria badania jakości surowca, wskutek czegow nie dotarło do nich nawet 60% oddawanej w tym czasie ilości mleka.

Postulatami jest renegocjacja cen skupu w grudniu i I kwartale 2010 roku. Domagają się też szerszej reprezentacji producentów w branżowych negocjacjach cenowych.  Jak donosi Agra Europe teraz przedstawicielem farmerów jest tylko umiarkowana Krajowa Federacja Producentów Mleka (FNPL). Umiarkowana, bo chciałaby ona tylko 3-8% podniesienia cen skupu. Protestujący poszli by jednak dalej.

Czy już z taką sytuacją będzie musiał zmierzyć się nowy unijny minister rolnictwa. Mariann Fisher Boel udało się na jakiś czas udobruchać mleczarzy, sięgnąc do unijnej kasy i przeznaczyć dla nich nieco wsparcia. Jak te blokady laboratoriów mogą się mieć do pszyszłorocznych prognoz, choćby tak optymistycznych jakie przedstawia polska firma analityczna Infodome? Popyt na mleko i jego produkty będzie prawdopodobnie tak duży, że stopnieją zapasy, ceny jednak zacznął piąć się w górę.

Źródło: FAMMU/ FAPA? farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!