Według źródeł w Parlamencie Europejskim z programu głosowań na najbliższym posiedzeniu europarlamentu wykreślono prawie wszystkie akty prawne, mające związek z wieloletnim budżetem na lata 2014-2020, w tym także projekt nowelizacji rocznego budżetu Unii na 2013 rok o dodatkowe 3,9 mld euro na uregulowanie zaległych płatności.


To ostatnie szczególnie niepokoi komisarza UE ds. budżetu Janusza Lewandowskiego, który już w środę wieczorem ostrzegał europosłów, że jeśli nowelizacja budżetu na 2013 roku nie zostanie uchwalona w przyszłym tygodniu, to po prostu zabraknie pieniędzy na płatności, należne odbiorcom unijnych funduszy.

- Jesteśmy zaskoczeni i zaniepokojeni. Jeśli nowelizacja tegorocznego budżetu o 3,9 mld euro nie zostanie przyjęta w przyszłym tygodniu, to będziemy musieli wstrzymać wypłaty od końca listopada - powiedział rzecznik komisarza ds. budżetu Patrizio Fiorilli.

To właśnie spór o tę nowelizację jest główną przyczyną opóźnienia w przyjęciu nowych wieloletnich ram finansowych dla UE.

Wiosną eurodeputowani uzależnili swoją zgodę na unijny budżet na lata 2014-2020 m.in. od uzupełnienia budżetu na bieżący rok o dodatkowe 11,2 mld euro, aby nie zabrakło pieniędzy na płatności. Jeszcze przed wakacjami państwa UE wyłożyły dodatkowe 7,3 mld euro, zaś w poniedziałek ambasadorowie krajów członkowskich uzgodnili drugą nowelizację rocznego budżetu o brakujące 3,9 mld euro.

Jednak decyzja ambasadorów wymaga jeszcze zatwierdzenia przez ministrów państw UE, co mają oni uczynić dopiero po głosowaniu plenarnym Parlamentu Europejskiego nad wieloletnim budżetem na lata 2014-2020. To nie podoba się eurodeputowanym z komisji budżetowej PE, którzy zarzucają rządom stawianie parlamentowi nowych warunków. - Nie możemy zaakceptować dodatkowych warunków. Podpisaliśmy porozumienie, które musi zostać wypełnione - powiedział w środę dziennikarzom szef komisji budżetowej PE, francuski chadek Alain Lamassoure.

Według niego zastrzeżenia europosłów budzi też to, że kraje UE uzależniły ostateczne zatwierdzenie nowelizacji budżetu na 2013 rok od zgody PE na uruchomienie 400 mln euro z funduszu solidarności na usuwanie skutków tegorocznych powodzi w Niemczech, Austrii, Czechach i Rumunii. - Możemy się zgodzić na sfinansowanie tego z dodatkowych środków, ale nie w ramach nowelizacji budżetu na 2013 rok o wspomniane 3,9 mld euro - powiedział francuski europoseł.