Rolnicy rzucali w policję pomarańczami i walili w policyjne tarcze tradycyjnymi kijami pasterskimi. Setki rolników z Krety podróżowało do Aten promem, by rozpocząć protest przed głosowaniem.

Nowy podatek to element polityki uzdrawiania finansów publicznych, narzuconej Grecji przez zagranicznych kredytodawców.

Konserwatywny rząd koalicyjny miał kłopoty z pozyskaniem głosów parlamentarzystów pochodzących z regionów rolniczych, którzy nie chcieli narażać się swoim wyborcom i głosować za wprowadzeniem podatku.

- Mamy tylko jedno żądanie: nie nakładajcie podatku na nasze gospodarstwa, ponieważ one są tym, czego potrzebujemy, by funkcjonować, tak jak fabryki potrzebują swoich maszyn - powiedział organizator protestu Panajotis Peweretos z Greckiego Stowarzyszenia Hodowców Bydła.

Podobał się artykuł? Podziel się!