Podczas ostatniego posiedzenia Rady Ministrów Rolnictwa Unii Europejskiej Polska znalazła się w grupie 13 państw, które apelowały o podjęcie dalszych działań, które mają wesprzeć rynek wieprzowiny.

Marek Sawicki, minister rolnictwa: - instrumenty do przechowalnictwa, to są nadal niewykorzystane środki na dopłaty do eksportu. Te środki na dopłaty do eksportu nie są wcale takie niskie, bo to jest około 1 tys. zł do jednej tony.

Komisja Europejska została zobowiązana do ponownego wprowadzenia dopłat do prywatnego przechowalnictwa mięsa. Szczegóły powinniśmy poznać na początku przyszłego tygodnia. Gorzej wygląda sprawa z postulatem zwiększenia refundacji eksportowych. Tego domagają się polscy hodowcy trzody chlewnej.

Ale Komisja Europejska się broni. Uważa, że jest za wcześnie na podejmowanie takich decyzji zwłaszcza, że ceny skupu świń w najbliższych miesiącach mogą rosnąć. Polscy związkowcy domagają się od Brukseli bardziej zdecydowanych działań.

Jerzy Chróścikowski, NSZZ RI „Solidarność”: - czy jest możliwy interwencyjny skup, dlatego, że te dwa mechanizmy, jak prywatne przechowywanie i jak dopłaty do eksportu, po części rozwiązują problem, ale dalej nie rozwiązują problemu w Polsce.

Z takim postawieniem sprawy zgadza się także polski rząd. Podczas obrad unijnych ministrów rolnictwa polska delegacji uznała, że sytuacja na rynku jest tak katastrofalna, że Bruksela powinna rozważyć, czy nie uruchomić wspólnotowych zakupów interwencyjnych wieprzowiny.

Źródło: Witold Katner/Agrobiznes