Pozytywne sygnały wysyłane przez kraje UE nastrajają bardzo optymistycznie - powiedziała Creighton.

- Myślę, że możemy w najbliższym miesiącu osiągnąć porozumienie - dodała.

- Jeśli chodzi o finalne porozumienie, jest oczywiste, że budżet zostanie jeszcze bardziej zredukowany. Mamy w sobie wystarczająco dużo pragmatyzmu, by (ten cel) zrealizować - powiedziała irlandzka minister dziennikarzowi dpa Insight EU.

Jak dodała, Wielka Brytania "dostanie prawie wszystko, czego chce, ale zapewne tylko prawie".

- To normalne w przypadku kompromisów. Nikt nie może dostać wszystkiego, czego chce. Uważam, że nie trzeba wielkich ruchów, by osiągnąć kompleksowe porozumienie - podkreśliła.

Irlandia sprawuje w tym półroczu prezydencję w UE.

Poprzedni szczyt budżetowy UE w listopadzie zeszłego roku zakończył się bez porozumienia. Na razie nie zapadła decyzja o tym, czy wieloletnie ramy finansowe będą tematem szczytu planowanego na 7-8 lutego. Jak pisze dpa, wszystko wskazuje na to, że szefowie krajów członkowskich podejmą na najbliższym spotkaniu taką próbę.

Listopadowa propozycja budżetowa szefa Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya zakłada cięcia w wysokości 75 mld euro w stosunku do wyjściowego projektu Komisji Europejskiej, opiewającego na około 1 bln euro. Szef Rady Europejskiej założył wydatki UE na poziomie prawie 972 mld euro (w tzw. zobowiązaniach) w ciągu siedmiu lat. Brytyjczycy i Niemcy domagali się dalszych redukcji o 30 mld euro w wydatkach UE, m.in. na administrację.