W poniedziałek Kalemba spotkał się z szefem czeskiego resortu rolnictwa, Petrem Bendlem. Obaj politycy mówili o wyznaczonej na 6 maja wizycie ministra Kalemby w Pradze.

- Najpierw odbędą się negocjacje dwustronne. Potem chcielibyśmy zorganizować okrągły stół z udziałem specjalistów, abyśmy mogli ocenić sytuację i powiedzieć sobie, jak (...) możemy poradzić sobie z problematyką żywności z Polski - powiedział Bendl dziennikarzom agencji CTK i czeskiego radio publicznego.

Jego zdaniem Polacy powinni "dbać o jakość żywności już na terenie swego kraju". - Jeśli Polska chce poprawić wizerunek polskiej żywności, musi coś w tym kierunku zrobić - powiedział.

Chodzi o wywołane w Czechach kontrowersje wokół polskiej żywności, które odżyły na początku kwietnia, kiedy czeskie służby weterynaryjne poinformowały o odkryciu zakazanego antybiotyku w polskiej koninie. W lutym czescy inspektorzy odkryli końskie mięso w wołowo-wieprzowych klopsikach i w hamburgerach wyprodukowanych w Polsce, a wcześniej zwrócili uwagę na zawartość soli technicznej w produktach żywnościowych. Zdaniem Państwowej Inspekcji Rolno-Spożywczej, aż 24,1 procent sprowadzanych z Polski produktów żywnościowych nie odpowiada unijnym normom jakościowym.

Kalemba uważa, że kontrowersje wokół polskiej żywności w Czechach "przekroczyły pewne standardy". - Ta sytuacja powinna się zmienić. (...) Być może ta polska żywność za szybko te rynki zdobywa i to jest spór o miejsca pracy, o duże pieniądze i w takich kategoriach należy to traktować. Będę na pewno prowadził twarde rozmowy. Zaproponuję pewne rozwiązania - powiedział Kalemba.

Jego zdaniem w relacjach między sąsiadującymi państwami poziom dyskusji powinien być inny.

W ubiegłym tygodniu czeski minister rolnictwa Petr Bendl poinformował, że Kalemba "odmówił spotkania w Pradze na temat polskiej żywności i nie zaproponował nowego terminu rozmów", "komplikując" rozmowy na temat importu polskiej żywności. - To nieprawda - zareagowała na swoich stronach internetowych polska ambasada w Pradze, uznając wyjaśnienia Bendla za "nieuzasadnione".

Zdaniem dyrektora generalnego Polskiej Federacji Producentów Żywności Andrzeja Gantnera, Czesi wykorzystują incydenty z mięsem w celu protekcjonizmu, stwarzając polskim firmom bariery w dostępie do rynku. - Podważanie polskiego systemu bezpieczeństwa żywności oznacza jego podważenie w całej Unii Europejskiej, ponieważ w ramach wspólnoty jest to system jednolity legislacyjnie - mówił dyrektor podczas niedawnych obrad czesko-polskiego forum gospodarczego w Pradze.

Podczas spotkania w Pradze mają zostać przedyskutowane kwestie budżetu Unii Europejskiej, Wspólnej Polityki Rolnej 2014 - 2020, wzmocnienia współpracy pomiędzy Czechami a Polską. Przedstawiciele czeskich i polskich służb będą również rozmawiać na temat kontroli jakości i bezpieczeństwa żywności.

Kalemba przebywa w poniedziałek w Luksemburgu na spotkaniu ministrów rolnictwa państw UE.

Podobał się artykuł? Podziel się!