PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

KE szuka pieniędzy dla rolników; dla Polski najwyżej kilka mln euro

KE szuka pieniędzy dla rolników; dla Polski najwyżej kilka mln euro

Autor: PAP

Dodano: 24-09-2014 10:03

Kolejny program wsparcia dla rolników poszkodowanych w wyniku rosyjskiego embarga na unijną żywność może wynieść ponad 125 mln euro; Polsce nie przypadnie z niego jednak zbyt wiele, najwyżej kilka mln euro - wynika z informacji ze źródła unijnego.



Komisja Europejska ma w tym tygodniu przedstawić nowy mechanizm wsparcia dla unijnych rolników, którzy nie mogą sprzedawać swoich produktów do Rosji. Według ubiegłotygodniowych zapowiedzi mechanizm miał być przedstawiony na początku tygodnia, jednak ze względu na to, że w KE nie ma zgody co do tego, ile pieniędzy przeznaczyć na ten cel i skąd dokładnie wziąć środki, nastąpiło opóźnienie.

Według rozmówcy kwota, którą zaproponował komisarz ds. rolnictwa Dacian Ciolos, przekracza 125 mln euro. Gdyby zgodzili się na nią inni komisarze oznaczałoby to, że środki na rekompensaty za wycofanie z rynku niektórych szybko psujących się warzyw i owoców zostałby podwojone. W sierpniu KE uwolniła bowiem właśnie 125 mln euro na ten cel.

Część komisarzy wskazuje, że rezerwę z budżetu na 2015 r., skąd miałyby pochodzić pieniądze na pomoc rolnikom, należy wykorzystać w inny sposób. Odpowiedzialna za pomoc humanitarną komisarz Kristalina Gieorgiewa upomina się np. o dodatkowe środki na pomoc uchodźcom z Ukrainy czy Syrii.

KE może też wesprzeć rolników z rezerwy Wspólnej Polityki Rolnej. Z projektu budżetu na 2015 r. wynika, że ma w niej być ok. 433 mln euro. Pieniądze te pochodzą jednak z płatności bezpośrednich i jeśli zostaną wykorzystane na łagodzenie skutków rosyjskiego embarga, nie trafią do farmerów w formie dopłat.

Dla Polski nie ma to tak dużego znaczenia, bo rezerwę tworzy się zabierając 1 proc. planowanych płatności, jednak tylko od rolników, którzy mieliby otrzymać ponad 2 tys. euro dopłat. Ci, którzy pobierają mniejsze płatności, nie składają się na ten cel.

Niezależnie od tego, jakie rozwiązanie ws. finansowania nowego programu zwycięży w KE, do Polski prawdopodobnie trafi niewielka suma. W przedstawionym w ub. tygodniu projekcie nowego programu wsparcia dla producentów owoców i warzyw są limity dla każdego kraju.

Zgodnie z nimi polscy producenci mogliby uzyskać rekompensaty za wycofanie z rynku jedynie ok. 17 tys. ton jabłek i gruszek, które miały trafić do Rosji. To, ile dokładnie trafi do nas pieniędzy, zależeć będzie od tego, ile będzie wniosków, od kogo będą pochodzić i co stanie się z owocami wycofanymi z rynku.

Zgodnie z decyzją KE najwięcej mają otrzymać rolnicy zrzeszeni w organizacjach producenckich, przekazujący towary w ramach bezpłatnej dystrybucji, np. przez organizacje charytatywne. W przypadku jabłek w przeliczeniu na złotówki cena za kilogram wycofanych z rynku tą drogą owoców wynosi 0,7 zł. Gdyby wszystkie wnioski pochodziły od takich rolników, do Polski mogłoby trafić ok. 3 mln euro z nowego programu.

Minister rolnictwa Marek Sawicki ubolewał, że KE dyskryminuje rolników niezrzeszonych (bo dla nich stawki rekompensat za wycofywanie z rynku są o połowę niższe), a w naszym kraju większość rolników nie należy do organizacji producenckich. Rolnicy niezrzeszeni, którzy zdecydują się na zielone zbiory lub niezbieranie jabłek, mogą liczyć na 0,24 zł za kilogram w ramach rekompensat.

Według unijnych źródeł tak niski, bo wynoszący jedynie ok. 17 tys. ton jabłek lub gruszek, limit dla Polski jest konsekwencją tego, że w ramach pierwszego programu wsparcia dla sektora owoców i warzyw, uruchomionego w sierpniu, wnioski o rekompensaty od polskich producentów były nieproporcjonalnie duże.

Przykładowo z Polski do KE napłynęły wnioski o rekompensaty za wycofanie z rynku cztery razy większej ilości ogórków niż wynosił nasz eksport tych warzyw do Rosji. W przypadku kalafiorów i brokułów było to ponad dwa razy więcej. Nasi producenci zgłosili też bardzo duże wnioski o rekompensaty za wycofanie z rynku słodkiej papryki i kapusty. Ogółem z naszego kraju pochodziło 87 proc. wniosków (przeliczanych na euro), z Belgii było to 5 proc., Rumunii 3 proc., Portugalii, Holandii - po 1 proc.

Po tym jak zgłoszone przez kraje unijne zapotrzebowanie na rekompensaty przekroczyło 125 mln euro, KE zawiesiła pierwszy mechanizm wsparcia dla rolników.

Środki z nowego programu pomocowego mogą w większym stopniu trafić do Włoch, Hiszpanii, Grecji czy Francji - przyznaje rozmówca. KE zaproponowała włączenie do programu rekompensat m.in. pomarańczy, klementynek i mandarynek, które rosną na południu Europy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.196.42.146
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!