- CETA to najbardziej ambitne porozumienie handlowe dotyczące rolnictwa, jakie kiedykolwiek wynegocjowała UE. Nie jest jeszcze w pełni wdrożone, ale proces trwa. Dzięki CETA 92 proc. produktów żywnościowych z UE będzie mogło trafiać do Kanady bez cła, co stwarza duże możliwości dla europejskich producentów - mówił Hogan dziennikarzom przed wylotem za ocean.

Parlament Europejski przegłosował ratyfikację umowy CETA w lutym. W Kanadzie procedura zatwierdzania jeszcze się nie zakończyła, ale unijni producenci chcą być gotowi na nowe możliwości, które porozumienie wkrótce przed nimi otworzy.

Poza przewodzeniem misji biznesowej, w której będą również reprezentanci z Polski, Hogan będzie również rozmawiał o nieuzgodnionych kwestiach związanych z implementacją unijno-kanadyjskiego porozumienia. Komisarz poinformował, że będzie podnosił kwestie m.in. klasyfikacji produktów nabiałowych, zwłaszcza serów.

W przeszłości niektóre z kanadyjskich prowincji ociągały się z wdrożeniem porozumień dotyczących sektora winnego i alkoholowego, jakie władze tego kraju zawierały z UE. - To są kwestie, które będziemy podnosić - zaznaczył Hogan.

Wśród kilkudziesięciu reprezentantów producentów rolnych, którzy jadą wraz z nim do Kanady, są Polska Izba Mleka oraz Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

- Po każdym z takich wyjazdów widzimy konkretne efekty w postaci kontraktów - powiedziała PAP dyrektor biura Polskiej Izby Mleka Agnieszka Maliszewska, która będzie wraz z Hoganem w Kanadzie.

Choć polscy i europejscy producenci mleka i produktów mlecznych wyszli z najcięższego kryzysu, na rynku europejskim nadal jest nadpodaż produktów. - Cały czas mamy nadprodukcję, co oznacza, że jako Europa musimy wyeksportować część produkcji na rynki poza UE. W Polsce szacuje się, że powinno to być około 15-20 proc. produkcji - podkreśliła Maliszewska.

Po odwiedzeniu w ciągu ostatnich 18 miesięcy kilku krajów azjatyckich i amerykańskich, w tym Kolumbii, Chin, Meksyku, Wietnamu, Japonii i Indonezji, w tym roku Hogan wraz z reprezentantami europejskich producentów pojedzie jeszcze do Arabii Saudyjskiej i Iranu. Ofensywa w Kanadzie ma być jednak największa do tej pory pod względem obrotu firm, jakie będą wraz z komisarzem zabiegać o nowe kontakty.

Polska branża mleczarska chciałaby wysyłać do Kanady głównie długo dojrzewające sery. Dotychczas wolumen eksportu do tego kraju nie był imponujący. W ciągu pierwszych 10 miesięcy ubiegłego roku wartość eksportu polskich produktów mleczarskich do Kanady wyniosła 5,8 mln zł.

Dzięki negocjowanemu od 2009 roku porozumieniu CETA firmy z UE zyskają bezprecedensowy dostęp do rynku kanadyjskiego, podobnie jak kanadyjscy przedsiębiorcy do rynku unijnego. Z umowy wyłączone będą szczególnie newralgiczne produkty rolne, jak kurczaki, indyki, jaja i produkty jajeczne. Porozumienie przewiduje też bezcłowe kwoty importowe niektórych produktów rolnych; dotyczy to np. eksportu wysokiej jakości serów z UE do Kanady czy też eksportu kanadyjskiej wieprzowiny do Unii.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!