"To krok w stronę rozwiązania problemu" - powiedziała rzeczniczka KE ds. zdrowia Nina Papadulaki. "Część eksportu może być wznowiona. Dokonał się znaczący postęp" - dodała.

Na marginesie targów rolnych "Zielony Tydzień" w Berlinie zostało podpisane porozumienie między ministrem rolnictwa Markiem Sawickim a ministrem rolnictwa Federacji Rosyjskiej Aleksiejem Gordiejewem w sprawie uznawania polskich certyfikatów fitosanitarnych na produkty roślinne przeznaczone do celów przemysłowych (np. nasiona, sadzonki, kwiaty) i na pasze.

Tym samym Rosja częściowo zniosła embargo na polskie produkty roślinne, wprowadzone w listopadzie 2005 roku. Gordiejew zapewnił, że porozumienie "praktycznie rozwiązuje wszystkie problemy dotyczące pracy służb fitosanitarnych obu krajów i handlu produkcją roślinną".
Wciąż nierozwiązana pozostaje natomiast kwestia kontroli poziomu pestycydów w eksportowanych do UE produktach roślinnych przeznaczonych do konsumpcji (owocach i warzywach). Chodzi o różnice między systemami kontroli obowiązującymi w Rosji i UE. Rosjanie kwestionują zbyt wysoki - ich zdaniem - poziom pestycydów w unijnych (w tym polskich) produktach. "Będzie to nadal przedmiotem rozmów KE z władzami rosyjskimi" - zapowiedziała Papadulaki.

Podczas rozmów w Berlinie strona rosyjska i polska zgodziły się, że kwestie bezpieczeństwa żywności, jako że dotyczą eksportu ze wszystkich krajów członkowskich Wspólnoty, będą rozstrzygane pomiędzy Komisją Europejską a Federacją Rosyjską. Oznacza to, że ewentualne uzgodnienie zasad handlu między UE a Rosją będzie dotyczyło także Polski.

"Pełen sukces będzie wtedy, gdy porozumieją się w tej sprawie Komisja Europejska i Federacja Rosyjska. Wtedy zostanie otwarty rosyjski rynek dla eksportu dla wszystkich polskich produktów roślinnych" - powiedział w Berlinie Sawicki.

Nina Papadulaki powiedziała, że KE na razie nie ma kalendarza zaplanowanych spotkań z Rosjanami w sprawie kontroli dopuszczalnego poziomu pestycydów.

Podpisane 19 grudnia w Kaliningradzie techniczne memorandum polsko-rosyjskie częściowo rozwiązało problem wprowadzonego jesienią 2005 r. embarga na polskie mięso. Jednak wciąż przewiduje ono kontrole polskich zakładów, które chcą eksportować mięso na rynek rosyjski, przez rosyjskie służby weterynaryjne.

Polska zabiega tymczasem o pełne uznanie atestów wydawanych zakładom przez polskie służby weterynaryjne zgodnie z unijnymi standardami - tak, aby do Rosji - na podstawie tych samych atestów - mogły trafiać produkty mięsne, które są bez przeszkód eksportowane na rynek UE.

Strona rosyjska zastrzegła w Kaliningradzie, że mięso, które będzie trafiało na rosyjski rynek, ma pochodzić bezpośrednio z zakładów atestowanych przez Rosjan w 2007 r. W listopadzie i grudniu 2007 r. rosyjscy kontrolerzy sprawdzili kilkadziesiąt zakładów przetwórczych z branży przetwórstwa mięsa. W rezultacie atest na eksport mięsa i wyrobów mięsnych ma obecnie 69 polskich firm.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!