"Odnotowaliśmy oświadczenie prezydenta Putina, że Rosja nie może robić wyjątków dla indywidualnych krajów UE" - powiedział na czwartkowej konferencji prasowej w Brukseli rzecznik KE Margaritas Schinas.

Podczas wizyty w Rosji premier Grecji usłyszał w środę od prezydenta Władimira Putina, że Ateny nie mogą zostać wyłączone z embarga, jakie Moskwa wprowadziła na import niektórych towarów z UE. Gospodarz Kremla zaoferował jednak rolnicze joint ventures między greckimi i rosyjskimi firmami, aby przywrócić eksport greckiej żywności do Rosji.

Greckie media informują, powołując się na źródła rządowe, że chodziłoby o wspólne przedsięwzięcia na rosyjskim terytorium, tak aby greckie produkty nie były traktowane jako dobra eksportowe, a jedynie transferowane do Rosji na przeróbkę.

"Odnotowaliśmy pomysł +wspólnych przedsięwzięć+, który pojawiał się w czasie wizyty. Na tym etapie nie ma szczegółów, dlatego nie możemy ocenić tych planów" - podkreślił rzecznik KE.

Przypomniał, że przed wprowadzeniem embarga na rosyjski rynek trafiało jedynie około 2 proc. greckiego eksportu rolno-spożywczego. Jedyną kategorią produktów objętych embargiem, które Grecja eksportowała do Rosji w większych ilościach, były owoce. Dodał, że Grecja znalazła inne rynki zbytu, głównie w UE, ale również w krajach trzecich.

"W efekcie wartość greckiego eksportu wzrosła o 30 mln euro" - powiedział.

We wtorek rosyjski minister rolnictwa Nikołaj Fiodorow mówił dziennikarzom, że Moskwa może rozważyć zmianę polityki sankcji wobec niektórych państw UE. Dodał, że przy ocenie sytuacji mają być wzięte pod uwagę stosunki Rosji z poszczególnymi państwami.

W sierpniu 2014 roku Rosja wprowadziła zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, Unii Europejskiej, Australii, Kanady i Norwegii. W ten sposób odpowiedziała na sankcje zastosowane wobec niej przez Zachód w związku z rolą Moskwy w konflikcie na Ukrainie.