Obawy potwierdziły się w przypadku lasagne sprzedawanej w sieci Findus. Firma poinformowała wczoraj, że testy wykazały, iż produkt zawiera domieszkę koniny, co oznacza, że konsumenci byli wprowadzeni w błąd.

W połowie stycznia w W. Brytanii po raz pierwszy wykryto, że wołowina produkowana w dwóch zakładach przetwórczych na terenie Republiki Irlandii była oferowana z domieszką koniny - w mrożonych hamburgerach eksportowanych do brytyjskich supermarketów. Produkty te wycofano z W. Brytanii z sieci Tesco, Iceland i Lidl. Oba zakłady zawiesiły produkcję i zobowiązały się, że w przyszłości będą stosować tylko produkty miejscowe. Roczne obroty zakładów przetwórstwa mięsnego w Republice Irlandii oceniane są na ok. 10 mld euro.

Inspektorzy irlandzkiego resortu rolnictwa i policja prowadzą dochodzenie w tej sprawie. Podejrzenie skierowano na dostawcę z Polski. Polskie ministerstwo rolnictwa i inspekcja weterynaryjna uznały zarzuty za bezpodstawne.

Wczorajsze irlandzkie media cytują wiceszefa polskiej Inspekcji Weterynaryjnej Jarosława Naze, który zwrócił się do Irlandczyków o przekazanie mu dokumentacji, łącznie z oznakowaniem dostaw mięsa importowanego z Polski, dla skompletowania polskiego dochodzenia. Inspekcja poinformowała, że badanie 14 próbek w laboratorium w Puławach, pobranych z pięciu polskich ubojni, nie wykazało obecności końskiego DNA.

Tymczasem brytyjska agencja odpowiedzialna za standardy żywności FSA (Food Standards Authority) ogłosiła, że będzie koordynować ogólnokrajowy przegląd produktów mięsnych, by przebadać je pod kątem możliwej obecności w nich koniny. Ogółem lokalne władze samorządowe pobiorą 224 próbek. Wyniki testów będą ogłoszone w kwietniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!