- Jest ona efektem rozpoczętych trzy lata temu działań, mających pomóc konsumentom w podejmowaniu bardziej świadomych decyzji przy zakupie żywności. Wynik głosowania w Parlamencie stanowi istotny krok w kierunku dalszego wzmacniania pozycji konsumentów i przyczynia się do walki z otyłością i chorobami przewlekłymi, których poziom w UE stale rośnie - dodał komisarz.

John Dalli przekonywał, że podjęte porozumienie to dobra wiadomość dla konsumentów. Wzmocni ono ich pozycję, między innymi poprzez wprowadzenie:

  • minimalnego rozmiaru czcionki stosowanej do przedstawiania obowiązkowych informacji, aby poprawić ich widoczność dla konsumentów
  • obowiązkowych informacji żywieniowych, mających na celu pomoc konsumentom w identyfikacji żywności odpowiadającej ich osobistym preferencjom lub wymaganiom dietetycznym
  • obowiązkowych informacji na temat alergenów w żywności paczkowanej, niepaczkowanej oraz sprzedawanej w restauracjach, aby umożliwić konsumentom lepszą dbałość o zdrowie
  • obowiązkowe oznaczanie kraju pochodzenia mięsa wieprzowego, baraniego i koziego oraz drobiu. Nadanie ram dobrowolnemu oznaczaniu pochodzenia pomoże zmniejszyć ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd i zapewni równe warunki konkurencji przedsiębiorstwom spożywczym.


- Pragnę również publicznie wyrazić swoją wdzięczność i uznanie wszystkim, dzięki którym możliwe było osiągnięcie tego wyniku – Parlamentowi Europejskiemu, prezydencji węgierskiej i poprzednim prezydencjom UE, Radzie oraz służbom Komisji. Jestem szczególnie wdzięczny dr Renate Sommer – sprawozdawczyni Parlamentu Europejskiego w tej sprawie – za jej ciężką pracę i zaangażowanie w znalezienie zrównoważonego kompromisu z Radą. Oczywiście podjęta decyzja to wynik kompromisu. Z żalem stwierdzam zatem, że w niektórych kluczowych obszarach rozporządzenie nie idzie tak daleko, jak bym sobie tego życzył. Nie poparto na przykład pierwotnego wniosku Komisji dotyczącego określania wartości odżywczej na przodzie opakowań. Stworzenie ram umożliwiających dobrowolne włączenie informacji o wartości odżywczej na przodzie opakowań stanowi jednak krok w dobrym kierunku - mówił komisarz.

Podobał się artykuł? Podziel się!