PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Komisarz UE ds. Rolnictwa: Nie możemy ryzykować wystąpienia kryzysu żywnościowego

Komisarz UE ds. Rolnictwa: Nie możemy ryzykować wystąpienia kryzysu żywnościowego

Autor: farmer.pl/portalspozywczy.pl, PB

Dodano: 30-09-2011 14:46

Tagi:

W sytuacji kryzysu gospodarczego nie możemy ryzykować wystąpienia kryzysu żywnościowego. Dlatego dopłaty bezpośrednie pozostaną podstawowym instrumentem stabilizacji produkcji rolnej i nie sądzę, by w tej kwestii były potrzebne oszczędności - mówi Dacian Ciolos, komisarz UE ds. Rolnictwa.



W jakim kierunku powinna pójść Wspólna Polityka Rolna po roku 2013?
W oparciu o obszerną i wyczerpującą publiczną debatę, jak i konferencję, którą zorganizowaliśmy w ubiegłym roku, ustaliliśmy trzy główne kwestie dotyczące WPR - bezpieczeństwo żywności, utrzymanie naszych zasobów naturalnych oraz zachowanie równowagi terytorialnej we wszystkich obszarach. Nasza polityka będzie się koncentrowała na osiągnięciu tych celów.

Czyli?
W naszym komunikacie z listopada ubiegłego roku dotyczącym WPR po roku 2013 podkreślam, że określiwszy trzy nasze główne cele, musimy dążyć do bardziej zielonej WPR, bardziej skutecznej, wydajnej i przynoszącej trwałe rezultaty, ale także bardziej zrównoważonej i zrozumiałej dla wszystkich obywateli UE. W kolejnych dyskusjach ta idea uzyskała szerokie poparcie ze strony ministrów krajów członkowskich i europarlamentarzystów. Obecnie pracujemy nad formalnymi propozycjami prawnymi, które będą opublikowane jesienią.

Jak ocenia pan propozycje polskiego ministra rolnictwa Marka Sawickiego, który twierdzi m.in., że UE powinna przeznaczać więcej środków na modernizację rolnictwa niż na dopłaty?
Z zainteresowaniem przyjąłem opinie ministra Sawickiego odnośnie WPR, ale nie można zapominać o tym, że negocjacje w UE mają na celu znalezienie drogi, która jest możliwa do przyjęcia dla wszystkich 27 członków i Parlamentu Europejskiego.
I właśnie moja praca polega na ułatwianiu tego. Wyjaśniłem, że musimy iść w kierunku sprawiedliwszego podziału bezpośrednich płatności, opartego na bezstronnych kryteriach obowiązujących wszystkich.

Czy to oznacza, że jest możliwe odejście od historycznych kryteriów ustalania dopłat?
Tak, to będzie oznaczało odejście od historycznych przesłanek, co dla niektórych krajów ozn
acza dużą zmianę. Musimy mieć system, który jest bardziej zrozumiały dla podatnika. Jednakże musimy realizować te cele, zachowując wystarczający okres przejściowy, w przeciwnym wypadku będziemy tworzyć więcej problemów niż rozwiązywać.

Niektóre państwa UE przeżywają głęboki kryzys finansowy. Na ratowanie finansów Grecji Unia przeznacza miliardy euro. Czy będzie to miało wpływ na przyszły kształt WPR?
Budżet WPR jest zarządzany w cyklu 7-letnim, co ma kluczowe znaczenie dla stabilności dostaw żywności. W obecnej sytuacji gospodarczej podjęliśmy specjalne kroki, aby zapewnić pewną elastyczność odnoszącą się do zasad współfinansowania projektów wsparcia rozwoju obszarów wiejskich w niektórych krajach. To było konieczne, by realizacja tych projektów nie została zaniechana. Nie powinno być żadnych problemów dotyczących bezpośrednich płatności, które są w 100 proc. finansowane przez UE.

Dopłaty bezpośrednie nie zostaną więc zredukowane?
W sytuacji kryzysu gospodarczego nie możemy ryzykować wystąpienia kryzysu żywnościowego. Dlatego tak ważne pozostanie wsparcie dla naszych rolników. Doświadczenia z przeszłości pokazują, że WPR jest mniej kosztowna dla poszczególnych członków Unii niż 27 różnych narodowych polityk rolnych. Dopłaty bezpośrednie - zreformowane, bardziej wydajne i lepiej ukierunkowane - pozostaną podstawowym instrumentem stabilizacji produkcji rolnej, jednocześnie zapewniając, że produkcja nie odbywa się ze szkodą dla naszych zasobów naturalnych. Z tych powodów nie myślę, by były potrzebne ewentualne oszczędności dla tego sektora.

Czy nie widzi pan jednak zagrożenia dla jedności i solidarności wewnątrz Unii? Czasem słyszymy opinie, iż obecny kryzys zagraża dalszemu istnieniu strefy euro, a nawet Unii Europejskiej.
Wewnętrzny rynek UE jest ważny dla gospodarki każdego z krajów członkowskich - w tym także sektora rolniczego. Najlepszym sposobem na wyjście z kryzysu jest wzrost na wspólnym rynku, a nie izolacja.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.227.37
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!