Polsce udało się wynegocjować dodatkowe środki w wysokości 90 mln euro na trzy lata, począwszy od 2010 roku na wsparcie wybranych sektorów oraz przedłużenie dopłat do owoców miękkich.

"Jestem zadowolony, ale bardzo zmęczony" - powiedział PAP minister rolnictwa Marek Sawicki w czwartek rano.

Przegląd WPR określony z angielskiego Health Check (bilans zdrowia) przewiduje m.in. odchodzenie od instrumentów interwencyjnych w niektórych sektorach i ich stopniową liberalizację. Porozumienie przewiduje zatem stopniowy wzrost kwot mlecznych o 1 proc. przez pięć lat od 2009 rok, tak aby przygotować sektor do ich całkowitego zniesienia w 2015 roku. Jak powiedziała komisarz ds. rolnictwa Marianne Fischer Boel, podnoszenie kwot ma zapewnić rolnikom "miękkie lądowanie" w nowej sytuacji.

Minister Sawicki zapowiedział, że aby pomóc polskiemu sektorowi mlecznemu "przygotować się do nowych warunków w wolnym rynku", Polska przeznaczy część z wynegocjowanych dodatkowych 90 mln euro właśnie na restrukturyzację sektora mlecznego. Ponadto, zapowiedział, że część środków z tej puli może zasilić specjalny pozabudżetowy fundusz na ubezpieczenia upraw i hodowli zwierząt. Jak tłumaczył, z uwagi na anomalie pogodowe w ostatnich latach, są one coraz bardziej wskazane.

Takie dodatkowe wsparcie na podnoszenie konkurencyjności rolnictwa otrzymały też inne nowe kraje UE, które wciąż otrzymują znacznie mniej funduszy niż stare kraje, co wynika jeszcze z Traktatów Akcesyjnych.

Jeżeli chodzi o dopłaty do owoców miękkich, to Polsce udało się uzyskać przedłużenie o kolejny rok (do końca 2012 roku) dopłat do produkcji w wysokości ponad 11 mln euro. Następnie, jak w przypadku innych sektorów, wparcie będzie kontynuowane jako dopłaty obszarowe (czyli od ha, a nie do produkcji).

Zgodnie z zapowiedziami, kompromis ws. przeglądu WPR uwzględnił też inne polskie postulaty. Czyli przedłużenie do 2013 roku uproszczonego systemu płatności od hektara (SAPS), który miał obowiązywać do 2010 oraz przesuniecie do 2013 roku wejścia w życie pełnego systemu cross-compliance, czyli zasad uzależniających dopłaty bezpośrednie od surowych norm środowiskowych, bezpieczeństwa żywności i dobrostanu zwierząt.

Zwiększono też minimalny obszar posiadanego przez rolnika gruntu dającego prawo do uzyskania wsparcia unijnego, który obecnie wynosi 0,3 ha. Teraz - by kwalifikować się do unijnego wsparcia - gospodarstwo musi być przynajmniej jednohektarowe lub otrzymywać minimum 100 euro rocznie.

Inne elementy reformy WPR to stopniowe redukcje bezpośrednich dopłat rolnych (zwłaszcza dla największych gospodarstw) na korzyść zwiększania pomocy na rozwój obszarów wiejskich, w tym projekty w dziedzinie ochrony środowiska i rewitalizację obszarów wiejskich. Ta tzw. modulacja ma jednak dotyczyć głównie starych państw członkowskich, gdyż w nowych dopłaty rolne wciąż jeszcze nie osiągnęły poziomu w starych.

Osiągnięty kompromis zakłada, że modulacja będzie stopniowa rosła i wyniesie 10 proc. na koniec 2012 roku, a w największych gospodarstwach otrzymujących rocznie ponad 300 tys. euro - 14 proc. To o wiele mniej niż rok temu proponowała Komisja Europejska.

Źródło: PAP