Porozumienie między krajami UE a przedstawicielami Parlamentu Europejskiego zostało osiągnięte we wtorek.

Unowocześniony system promocji produktów rolnych ma być otwarty dla nowego rodzaju beneficjentów; obok m.in. organizacji producentów, będą pod pewnymi warunkami mogły z niego korzystać organizacje pozarządowe sektora rolno-spożywczego. System ma być ponadto uproszczony, ma być ułatwione wdrażanie wielonarodowych programów promocyjnych. W określonym zakresie będą mogły być nadmieniane pochodzenie produktów rolnych i marki.

Ponadto zamiast utrzymania finansowania krajowego, ma być zwiększone unijne dofinansowanie projektów promocyjnych. I tak, ma ono wynieść 70 proc. w przypadku zwykłych programów skierowanych na rynek wewnętrzny UE, 80 proc. w przypadku programów promujących unijne produkty rolne w krajach trzecich oraz w przypadku programów wielonarodowych. Dofinansowanie UE ma wynieść 85 proc. w przypadku kryzysu. Większe dofinansowanie (odpowiednio 75 proc, 85 proc. i 95 proc.) ma dotyczyć organizacji z krajów UE objętych programami pomocy finansowej.

Z wyeliminowania finansowania krajowego ucieszyła się Komisja Europejska. Jej zdaniem, pozwoli to uniknąć zaburzania konkurencji poprzez różną wielkość dofinansowania w krajach UE. Ponadto KE wskazała, że unijne wsparcie promocji powinno stopniowo rosnąć z 61 mln euro w 2013 r. do 200 mln euro w 2019 r.

Początkowo KE proponowała 50-60 proc. unijnego dofinansowania programów promocji produktów rolnych.

Obecnie programy są finansowane w 50 proc. ze środków UE, w 30 proc. z dopłat z budżetu krajowego, a w 20 proc. ze środków organizacji branżowych, w przypadku Polski zgromadzonych w Funduszach Promocji. Są to pieniądze zgromadzone przez przedsiębiorców i rolników i przeznaczone na promowanie danej branży.

KE proponując zmiany w promocji produktów rolnych chciała ułatwić pozyskiwanie unijnych środków na promocję i uprościć procedury. Najbardziej będą promowane programy skierowane do konsumentów z kilku krajów jednocześnie oraz do odbiorców pozaunijnych