Jest coraz mniej krów na pastwiskach, rolnicy z przyczyn ekonomicznych trzymają je w oborach.

Ineke Strouken z Fundacji „Wakker Dier” nie wyobraża sobie miejscowego krajobrazu bez krów i mówi, że to niepowetowana strata i jego „zubożenie”. Ma nadzieję, że po wpisaniu krowy na pastwisku na listę niematerialnego dziedzictwa kulturalnego UNESCO nie zniknie ona z holenderskich pól. Co ciekawe, byłby to pierwszy holenderski przedstawiciel na tej liście. Obecnie jest na niej ponad 160 obrzędów i zjawisk kulturowych z całego świata, między innymi czeski taniec rekrutów, hiszpański taniec Flamenco, francuska kuchnia – informuje TVP.

Podobał się artykuł? Podziel się!