"Ujmując rzecz w kategoriach najprostszych, musimy znaleźć sposób na to, by lasy żywe były więcej warte od lasów martwych" - powiedział książę Walii w przemówieniu wygłoszonym w Parlamencie Europejskim.

"Zegar zmian klimatycznych tyka coraz szybciej" - przypomniał książę, znany ze swojej ekologicznej pasji i troski o ochronę środowiska.

Wezwał do partnerstwa prywatno-publicznego banków i firm ubezpieczeniowych oraz funduszy emerytalnych, jak i międzynarodowych instytucji finansowych w celu stworzenia finansowych zachęt do zwalczania prowadzonego na skalę masową wylesiania.

Według księcia Walii wypalanie lasów tropikalnych, nazwanych przez niego "systemem klimatyzacji całej planety", ma duży udział w emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, które powodują ocieplanie się klimatu i zmniejszanie zasobów wody i roślin.

Co roku niszczonych jest 20 milionów hektarów lasów - obszaru porównywalnego z wielkością terytorium Anglii, Walii i Szkocji - powiedział książę.

W przemówieniu, bardzo prounijnym, pochwalił styczniową propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych i propagowania energii odnawialnej i biopaliw. Zauważył przy tym, że nadal rządy państw nie podejmują wystarczająco szybko wyzwania, jakim jest przeciwdziałanie ocieplaniu się klimatu.

Według niego walkę ze zmianami klimatu porównać można z wojną. "Pytaniem pozostaje, czy mamy dość odwagi, by do niej przystąpić" - powiedział.

W środę książę Karol rozmawiał z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso i siedmioma unijnymi komisarzami o organizacjach dobroczynnych, którymi kieruje. Brytyjski następca tronu kieruje grupą 18 organizacji dobroczynnych, otrzymujących co roku (w przeliczeniu) prawie 150 milionów euro dotacji.

Barroso z uznaniem wypowiedział się o zaangażowaniu brytyjskiego następcy tronu w walkę z ociepleniem klimatu. Eksperci Komisji Europejskiej współpracują już w tej sprawie przy projekcie Karola. Barroso zapowiedział "serię konkretnych inicjatyw", dotyczących ochrony lasów tropikalnych.

Źródło: PAP