Kurs ma przygotować wnuka Elżbiety II do przyszłej roli zarządcy księstwa Kornwalii, które rotacyjnie przechodzi do tytularnego następcy tronu, z chwilą, gdy aktualny zarządca, w tym przypadku jego ojciec książę Walii Karol, zasiądzie na tronie.

Księstwo Kornwalii ma prawny status prywatnej firmy. Jej aktywa to m.in. grunty rolne, nieruchomości i inwestycje. Ponieważ nie jest korporacją, od przychodów odprowadzany jest podatek PIT, a nie CIT.

- To obraza dla każdego studenta, którego stopnie na maturze są równie dobre, co Williama, albo nawet lepsze, a mimo to nie dostał darmowej przepustki do Cambridge - napisała w studenckiej publikacji "The Tab" absolwentka Cambridge Melissa Berrill.

Pisujący regularnie dla "The Tab" Will Halpern wskazał, że przyszły król, który uczęszczał do najbardziej ekskluzywnej prywatnej szkoły w Eton, miał "przeciętne" wyniki w nauce.

- Normalnie, by dostać się na studia do Cambridge, kandydat musi mieć stopnie na poziomie A z gwiazdką (najwyższa ocena na maturze-PAP), AA lub A minus. Tymczasem William miał tylko przeciętny wynik ABC - napisał Halpern.

- Trudno nie dostrzec, że Cambridge to już nie to, co kiedyś, jeśli następca tronu ma być przyjęty tylko ze względu na to, kim jest jego ojciec. Trudno udawać, że przynależność do określonej klasy społecznej nie ma wpływu na politykę przyjmowania na uczelnię - dodał.

Rzecznik Pałacu Kensington (rezydencji księcia Williama i księżnej Kate) powiedział mediom, że "książę cieszy się na samą myśl o kursie (...), który został tak zaprogramowany, by słuchacz opanował kwestie mające wpływ na gospodarkę rolną i społeczności wiejskie".

Kurs, na który będzie uczęszczał William, ma skrót CPSL, co jest zbitką pojęciową modnych obecnie, choć wieloznacznych pojęć "leadership" (przywództwo) i "sustainability" (zrównoważony rozwój lub szerzej ekorozwój). Pełna angielska nazwa to The Cambridge Programme for Sustainability Leadership. Firmuje go działająca w ramach Uniwersytetu Cambridge szkoła technologii, której patronem jest książę Karol.

Kurs obejmujący seminaria, wykłady i spotkania w wymiarze 18-20 godzin w tygodniu potrwa do połowy marca. Od uczestników oczekuje się pisania prac i udziału w zajęciach wyjazdowych w terenie. Nie daje jednak żadnych formalnych kwalifikacji. William może łączyć uczęszczanie na kurs z innymi obowiązkami wynikającymi z jego pozycji.

- Mam nadzieję, że William skorzysta z okazji, by spotkać studentów mających trudności ze związaniem końca z końcem, niepokojących się perspektywą zatrudnienia, przyszłością i spłatą długu zaciągniętego na sfinansowanie studiów - powiedziała prasie profesor studiów klasycznych w Cambridge Mary Beard.

Do września 2013 r. książę William przez trzy lata służył w RAF jako pilot śmigłowca ratowniczego. Wcześniej, w latach 2002-05, studiował na szkockim uniwersytecie St Andrews. Rozpoczynał od historii sztuki, ale potem przeniósł się na geografię, zdobywając licencjat (Bachelor of Arts).

Podobał się artykuł? Podziel się!