- Uzgodniliśmy, że ta kwestia (litewski problem z afrykańskim pomorem świń - PAP) będzie omawiana na posiedzeniu Rady UE ds. rolnictwa i rybołówstwa - powiedział dziś minister rolnictwa Litwy Vigilijus Jukna. Posiedzenie Rady w Brukseli jest planowane na 17 lutego.

Dyrektor litewskiej państwowej służby weterynaryjnej Jonas Milius powiedział dziennikarzom, że Litwa zwróci się do KE o 20 mln euro wsparcia.

Ok. 10 mln euro ma być przeznaczone na wybudowanie ogrodzenia wzdłuż granicy z Białorusią. Prawdopodobnie bowiem dziki zakażone chorobą afrykańskiego pomoru świń dotarły na Litwę z Białorusi. Pieniądze mają być też przeznaczone na budowę hangaru do dezynfekcji aut, które przejeżdżają granicę i zakup mobilnej spalarni do utylizacji padłych i upolowanych dzików.

Niebezpieczny dla trzody chlewnej wirus wykryto przed dwoma tygodniami u padłych dzików na pograniczu białoruskim, na terenie rejonu solecznickiego i orańskiego. W ubiegłym tygodniu litewski rząd ogłosił sytuację nadzwyczajną w sześciu rejonach na południowym wschodzie, m.in. w rejonach graniczących z Polską: łoździejskim i olickim.

W związku z wykryciem na Litwie przypadków afrykańskiego pomoru świń, wstrzymano import wieprzowiny z całej Unii Europejskiej.

Afrykański pomór świń nie jest groźny dla ludzi, ale przynosi duże straty materialne. Choroba ta przenoszona jest przez dziki, które coraz częściej przychodzą do zabudowań w poszukiwaniu pożywienia. Wirus afrykańskiego pomoru świń jest odporny na wysoką temperaturę, procesy gnilne, wędzenie, krótkotrwałe gotowane, wysychanie, w mięsie mrożonym potrafi przetrwać do sześciu miesięcy.