Chodzi o kontynuowany od 1987 roku program pomocy żywnościowej i utrzymanie w przyszłym roku puli na pomoc żywnościową dla najuboższych w UE w wysokości 480 mln euro. Na skutek wyroku Trybunału UE oraz oporów 6 krajów członkowskich (Niemcy, Wielka Brytania, Czechy, Szwecja, Holandia i Dania), pomoc przewidziana na przyszły rok została drastycznie zmniejszona, a bez zgody między państwami program może przestać istnieć w 2013 roku.
Podczas czwartkowego posiedzenia ministrów w Luksemburgu, któremu przewodniczył szef polskiego resortu Marek Sawicki, żaden z blokujących przedłużenie programu sześciu krajów nie zmienił zdania. Ich przedstawiciele argumentują, że pomoc dla najuboższych nie powinna być finansowana z budżetu UE, a ze środków krajowych.


- To jest dowód egoizmu w Unii Europejskiej, w której potrzebujemy coraz więcej solidarności, nie tylko wobec banków i systemów finansowych, ale także wobec ludzi, którzy czują kryzys na własnej skórze - mówił podczas konferencji prasowej kończącej posiedzenie ministrów unijny komisarz ds. polityki rolnej Dacian Ciolos.
- Coś złego dzieje się z naszą wspólną Europą; nie możemy dogadać się w sprawie najuboższych, a chcemy mieć solidaryzm finansów i bankowości (...) Europa wchodzi w fazę niebezpiecznych egoizmów narodowych - wtórował mu Sawicki.

Zapowiedział przy tym, że prace nad wypracowaniem kompromisu w sprawie programu będą kontynuowane.
Jest to kolejna próba wyjścia z impasu i trzecia już debata unijnych ministrów na ten temat od czasu objęcia przez Polskę rotacyjnej prezydencji UE w lipcu. Licząc na przełamanie impasu, Komisja Europejska zmieniła na początku października podstawę prawną dla swej propozycji o pomocy żywnościowej dla najuboższych. Nie przekonało to ministrów sześciu blokujących państw.

- Jest nowa propozycja z nową podstawą prawna, ale to nie zmienia pozycji Szwecji - przyznał podczas debaty szef szwedzkiego resortu Eskil Erlandsson. - Muszę powiedzieć po prostu +nie+, nawet nowy wniosek nie przekonuje nas - dodał minister Czech. Podobne zdanie wyrazili ministrowie Danii, Holandii, Wielkiej Brytanii i Niemiec.

Wcześniej propozycji KE nie przyjęli unijni ministrowie ds. polityki społecznej.