PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Możemy wiele

Parasol ochronny Wspólnej Polityki Rolnej staje się coraz bardziej dziurawy. Można przypuszczać, że w przyszłości stanie się on nawet ażurowy. Co czeka wówczas polskiego rolnika? O co powinni zadbać nasi przedstawiciele w kształtowaniu przyszłej WPR?



Krytyce i obronie Wspólnej Polityki Rolnej poświęcono setki ekspertyz i innych publikacji. Wiele argumentów za i przeciw WPR wysuwają także od lat politycy, a jej „dobrodziejstwa” tak naprawdę odczuwają sami rolnicy we własnych portfelach. W burzliwych dyskusjach padają też nawoływania do zlikwidowania lub co najmniej gruntownego zreformowania WPR. Krytycy WPR nie potrafią jednak dokładnie określić, o jakie reformy im chodzi. Najczęściej wspominają o konieczności zmniejszenia wydatków na WPR. Zaznaczają przy tym, że to zmniejszenie nie może się odbyć kosztem wydatków na rozwój obszarów wiejskich. Jedną z dróg do obniżenia wydatków jest coroczne obniżanie budżetu rolnego. Możliwe jest szukanie oszczędności przez nałożenie pułapów dopłat bezpośrednich na gospodarstwo. W grę wchodzi też wprowadzenie obowiązkowego współfinansowania dopłat z budżetów krajowych.

Z pewnością reforma WPR z 2003 r. (tzw. luksemburska) nie jest ostatnią. Na lata 2008–2009 zaplanowano przegląd jej skutków. Jaka więc będzie po 2013 r., trudno przewidzieć. Poglądy ekspertów są rozbieżne. Jedni mówią, że będzie tylko nieznacznie zmodyfikowana, inni – że pozostanie jedynie jej drugi filar – rozwój obszarów wiejskich. Wprowadzenie radykalnych zmian we WPR przed 2014 rokiem jest niemożliwe – uważa minister Władysław Piskorz, nasz ekspert w Brukseli, biorący udział w konferencji „Polska strategia w procesie kształtowania Polityki Unii Europejskiej wobec obszarów wiejskich i rolnictwa”. W ramach porozumienia francusko-niemieckiego z 2002 r. ustalono bowiem poziom wydatków na dopłaty bezpośrednie i interwencje rynkowe aż do 2013 r., godząc się na kontynuację dotychczasowego systemu wspierania rolnictwa.

Doświadczenie pokazuje jednak, że WPR podlega ciągłemu procesowi reform i dostosowywania do nowych wyzwań. Obecnie coraz bardziej nieunikniona staje się możliwość zetknięcia się rolników unijnych z konkurencją masowych towarów rolnych przywożonych zza oceanu lub zza wschodniej granicy. Szansą dla unijnych rolników jest konkurowanie wysoką jakością oferowanych produktów rolnych i żywności. Tu polscy rolnicy mają nawet przewagę nad swoimi kolegami z krajów starej UE.

W Brukseli często się słyszy, że w zasadzie całość polskiej produkcji rolniczej ma cechy produkcji ekologicznej – z uwagi na tradycyjne metody, niskie zużycie chemikaliów
i nieskażone gleby.

Wobec zagrożeń wynikających z liberalizacji handlu światowego nie możemy wymyślać swojej narodowej strategii. Po przystąpieniu do Unii Europejskiej kompetencje w kształtowaniu polityki rolnej w Polsce zostały w zasadzie przekazane na szczebel wspólnotowy. Niewiele spraw z zakresu rynku rolnego pozostawiono w kompetencji państw członkowskich. Jedynie rynki miodu, cykorii i ziemniaków (innych niż przeznaczone do produkcji skrobi) nie zostały uregulowane na szczeblu unijnym. Brak możliwości stawiania narodowych barier dla ochrony krajowego rynku nie oznacza, że jesteśmy bez szans. Wspólnej Polityce Rolnej mogliśmy się jedynie biernie przyglądać (nie mając wpływu na zachodzące w niej zmiany), gdy nie byliśmy członkiem UE. Teraz jest inaczej: możemy „płynąć” z nurtem wprowadzanych zmian, jeśli są dla nas korzystne, albo stawiać „zapory” w miejscach wrażliwych dla naszego rolnictwa i obszarów wiejskich. Wiele zależy od umiejętności naszej administracji rządowej. Możliwość wywierania wpływu na decyzje dotyczące WPR zależy od umiejętności pozyskiwania poparcia i sojuszników dla korzystnych dla nas rozwiązań. Przekonywać trzeba inne państwa, Komisję Europejską i Parlament Europejski. Decyzja w sprawie reformy WPR nie musi być podjęta jednomyślnie, tak jak w wypadku budżetu na lata 2007–2013. Nie trzeba więc przekonać wszystkich. Wystarczy pozyskać tylu sojuszników, aby zdobyć kwalifikowaną liczbę głosów, wystarczającą dla poparcia korzystnych dla nas rozwiązań WPR.

Musimy rozmawiać m.in. o tym, że nie do przyjęcia jest propozycja wypłacania dopłat bezpośrednich z budżetów krajowych i że wprowadzenie w ciągu 5 lat od akcesji tzw. jednolitej płatności obszarowej (reforma luksemburska) będzie dla nas bardzo kosztowne ze względu na liczbę gospodarstw rolnych. Pilnie trzeba zająć się też nowymi rozwiązaniami na rynku mleka, a przede wszystkim przyspieszyć rozdysponowanie tzw. kwoty restrukturyzacyjnej, co podczas negocjacji uzgodnione zostało na sezon 2006–2007. Musimy też przypilnować, aby Unia w trakcie liberalizacji handlu nie pozostawiła ochrony jedynie dla produktów wrażliwych, a mających znaczenie przede wszystkim dla rolników ze starej UE. Musimy zadbać, np., aby „parasol ochronny” WPR nie miał dziury akurat tam, gdzie były mechanizmy dotyczące ochrony rynku owoców miękkich. Na szczęście możemy mieć wpływ, aby uwzględniono interesy polskiej wsi i rolnictwa w decyzjach dotyczących sposobu i zakresu finansowania WPR oraz jej szczegółowych rozwiązań w regulowaniu poszczególnych rynków rolnych i rozwoju obszarów wiejskich.

Źródło: "Farmer" 01/2006

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.112.7
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!