Mają one przekonać zarówno mieszkańców, jak i turystów z Azji do produkowanego tam z bawolego mleka przysmaku w związku z kryzysem na rynku po stwierdzeniu śladowych ilości dioksyn w serze z niektórych zakładów.

Nie jest to jednak tylko kampania w obronie sera, lecz także element kampanii wyborczej, gdyż plakaty rozwiesił polityk Forza Italia Fulvio Martusciello. Jak zapowiedział, zamierza również przygotować plakaty po chińsku z podobnym hasłem.

Martusciello, przedstawiciel partii byłego premiera Silvio Berlusconiego we władzach Neapolu wyjaśnił, że jego inicjatywa jest odpowiedzią na "psychozę" i falę "dezinformacji", jaka - jego zdaniem - ogarnęła niektóre kraje w związku z doniesieniami o wykryciu toksycznych substancji.

Plakaty przygotowano w japońskiej wersji językowej przede wszystkim dlatego, że to właśnie Japonia jako jeden z pierwszych krajów zawiesiła czasowo import mozzarelli z mleka bawolic.

Jej skażenie zaś to, jak wszystko na to wskazuje, rezultat kryzysu śmieciowego w Neapolu i okolicach, gdzie tygodniami leżały, a gdzieniegdzie wciąż leżą, tony nie wywiezionych śmieci. Toksyczne substancje przedostały się do gleby w rejonie pastwisk. Poza tym eksperci przypisują obecność dioksyn w mleku przestępczej działalności mafii, kontrolującej utylizację śmieci w Kampanii. Odpadki zakupuje się nielegalnie na terenach, gdzie pasie się bydło.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!