Zakażenia pałeczką okrężnicy Escherichia coli odnotowano w Niemczech, a także w Szwecji, Austrii, Danii, Wielkiej Brytanii, Holandii, Szwajcarii i USA. Główne ognisko zakażeń znajduje się w Hamburgu.

- Prezydencja węgierska na początku przyszłego tygodnia zdecyduje o zwołaniu 17 czerwca nadzwyczajnego spotkania ministrów rolnictwa w sprawie zakażeń bakterią EHEC, jeśli na konieczność takiego spotkania będzie wskazywać aktualna ocena sytuacji - powiedział w piątek rzecznik prezydencji węgierskiej Marton Hajdu.

Ale jak mówią nieoficjalne źródła bliskie prezydencji w Brukseli, o spotkaniu już praktycznie przesądzono. Ministrowie czekają na wyniki badań prowadzonych przez Komisję Europejską. - Komisja pracuje dzień i noc, próbując ocenić, co się dzieje: czy zakażenie się jeszcze rozprzestrzenia, czemu bakteria jest odporna na antybiotyki, jak wygląda sytuacja w poszczególnych krajach. Praca w laboratoriach idzie pełną parą - powiedziało to źródło.

Nie wiadomo, jakie środki mogą podjąć ministrowie, jednak źródło nie wyklucza np. nowych zasad transportu żywności, co będzie przeciwdziałało ewentualnemu rozprzestrzenianiu się bakterii w UE.

Agencja AFP pisze z kolei, że na spotkaniu 17 czerwca możliwa jest decyzja o pomocy unijnej dla rolników, którzy ponieśli straty wskutek zakażeń EHEC. Odszkodowania domaga się przede wszystkim Hiszpania, która poniosła już ponad 200 mln euro strat w związku z podejrzeniami, że to hiszpańskie ogórki są źródłem zakażeń. Kraj ten nie wyklucza też pozwania władz Hamburga za to, że bez potwierdzenia wskazały na dwa hiszpańskie gospodarstwa. O odszkodowania dla rolników upominają się także Holandia, Niemcy i Portugalia.

Już w poniedziałek o zakażeniach w UE będą rozmawiać w Luksemburgu szefowie resortów zdrowia, w tym minister Ewa Kopacz. Prawdopodobnie nie podejmą jeszcze żadnej decyzji, bo z oceną sytuacji może nie zdążyć KE.

Szczepem pałeczki okrężnicy Escherichia coli zostało zarażonych ponad tysiąc osób głównie w Niemczech. Śmierć poniosło 17 ludzi w Niemczech oraz jedna osoba w Szwecji. Niemieckie władze podejrzewały, że źródłem zakażeń są ogórki z Hiszpanii. Badania tego nie potwierdziły; KE ponagla Niemcy by jak najszybciej znalazły źródło zakażenia.

KE uważa, że nie ma powodu, by wprowadzać zakaz importu jakiejkolwiek żywności, jednak częściowy zakaz importu ogórków wprowadziła niedawno Belgia, a Rosja zabroniła importu warzyw z całej Unii. KE wezwała Rosję do natychmiastowego zniesienia zakazu, uznając go za "nieproporcjonalny".

Podobał się artykuł? Podziel się!