W dzisiejszych czasach świat zmaga się z wieloma trudnymi wyzwaniami. Ponad 1 mld ludzi jest niedożywionych, co często skutkuje występowaniem przewlekłych chorób i przedwczesnych zgonów. Rolnictwo obciąża środowisko poprzez używanie pestycydów, nawozów, nawadnianie, orkę oraz przekształcenia naturalnych ekosystemów.. Dalszy wzrost liczby ludności świata jeszcze spotęguje ten wpływ. Do roku 2050 gospodarka światowa będzie musiała wyprodukować 70 proc. więcej żywności, paszy, włókien i biomasy na mniejszym obszarze ziemi uprawnej przy zmieniających się warunkach klimatycznych.

W związku z tym rolnicy będą musieli produkować więcej, jednocześnie zmniejszając wpływ na środowisko. Istnieje nagląca potrzeba „zrównoważonej intensyfikacji" w produkcji rolniczej, aby sprostać tym wyzwaniom. Rolnicy potrzebują roślin uprawnych, które dają większe plony z hektara, lepiej wykorzystują zasoby wodne, są mniej zależne od stosowania pestycydów i nawozów, mają zwiększoną wartość odżywczą itd.

Już podczas Szczytu Ziemi w 1992 roku zauważono, że tych problemów nie można rozwiązać tylko konwencjonalnym podejściem, lecz wymaga to również zaangażowania nowoczesnych technologii takich jak nowoczesna biotechnologia. Techniki molekularne takie jak inżynieria genetyczna nie są cudownym rozwiązaniem wszystkich problemów, ale są niezbędnymi narzędziami na drodze do celu.

Od 1992 roku trwają z tego powodu intensywne badania biotechnologiczne, w szczególności w sektorze publicznym, aby rozwijać rośliny uprawne ze zwiększoną odpornością na szkodniki, grzyby, wirusy i bakterie; uprawy odporne na suszę, wysokie temperatury, zasolenie i herbicydy; uprawy, które mają większe wartości odżywcze itp. Badania te są prowadzone w wielu ośrodkach badawczych na całym świecie.

Od 1996 roku ponad 1 mld hektarów genetycznie modyfikowanych odmian roślin uprawnych było uprawiane w ponad 30 krajach na całym świecie przez ponad 15 milionów rolników. Skumulowane korzyści wykorzystania upraw transgenicznych, w porównaniu do zastąpionych przez nie odmian konwencjonalnych, pokazują znaczący wzrost plonów, odpowiadający 60 milionom dodatkowych hektarów ziemi; skutkują zmniejszeniem zużycia pestycydów o 350 mln kg substancji aktywnych, zmniejszeniem zużycia paliw kopalnych a także zmniejszeniem zanieczyszczenia mikotoksynami.

Pomimo tych niezaprzeczalnych korzyści, genetycznie modyfikowane odmiany roślin dostępne dla rolników ograniczają się głównie do soi, kukurydzy, bawełny i rzepaku ze zwiększoną odpornością na szkodniki i tolerancją na herbicydy.

Dodatkowo w ciągu ostatnich kilku lat większość finansowanych ze środków publicznych badań nad innymi roślinami i cechami została spowolniona a czasami nawet została zupełnie przerwana. Głównymi powodami tej sytuacji są coraz surowsze wymagania administracyjne oraz niszczenie wielu pól doświadczalnych z roślinami GMO przez aktywistów.

Podobał się artykuł? Podziel się!